To wersja beta portalu. Intensywnie pracujemy nad pełną funkcjonalnością oraz zatowarowaniem sklepu najlepszymi produktami marek premium.
Planowany start pełnej wersji serwisu 1 września 2026.
Daria Pikulik z 18-miesięcznym zawieszeniem za trzy nieobecności na kontrolach antydopingowych
Zdjęcie ilustracyjne · Pexels

Daria Pikulik z 18-miesięcznym zawieszeniem za trzy nieobecności na kontrolach antydopingowych

K
Redakcja Kadencja
20 października 2026 2 min czytania

Polska kolarka Daria Pikulik otrzymała 18-miesięczne zawieszenie za naruszenie przepisów antydopingowych. Kara obejmuje okres od 9 grudnia 2024 do 8 czerwca 2026 roku i została już odbyta. Pikulik zachowuje jednak srebrny medal olimpijski zdobyty w Paryżu.

Sprawę ujawniła Międzynarodowa Agencja Testująca (ITA), która nadzoruje kontrole antydopingowe w imieniu UCI. Naruszenie, którego dopuściła się 29-letnia zawodniczka, nie dotyczyło stosowania zabronionych substancji. Pikulik trzykrotnie w ciągu 12 miesięcy nie dopełniła obowiązku informowania o swojej lokalizacji, co w regulaminie antydopingowym traktowane jest jako formalne przewinienie - niezależnie od tego, czy zawodniczka faktycznie miała cokolwiek do ukrycia.

Zasada działania systemu lokalizacyjnego jest prosta: kolarki i kolarze wpisani na listę UCI Registered Testing Pool muszą każdego dnia wskazywać miejsce swojego pobytu w określonym przedziale czasowym, tak by kontrolerzy mogli przeprowadzić nieplanowane badanie. Trzy takie zaniedbania w ciągu jednego roku - nawet nieumyślne - stanowią już formalne naruszenie przepisów antydopingowych, określane skrótem ADRV. System nie wymaga udowodnienia stosowania dopingu: sama niedostępność dla kontrolerów wystarczy, by uruchomić procedurę dyscyplinarną.

Pikulik nie zdecydowała się na odwołanie do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS), choć taka możliwość jej przysługiwała. Zaakceptowała karę i wynikające z niej konsekwencje, w tym dyskwalifikację wszystkich wyników osiągniętych w okresie zawieszenia.

„Zawodniczka nie zakwestionowała naruszenia i zgodziła się z konsekwencjami zaproponowanymi przez ITA. W związku z tym sprawa została rozwiązana poprzez przyjęcie tych konsekwencji.”

- ITA (oświadczenie na stronie agencji)

Kluczowe znaczenie ma data początku kary. Zawieszenie zaczyna się od 9 grudnia 2024 roku, czyli już po igrzyskach olimpijskich w Paryżu, rozegranych latem 2024 roku. Pikulik wywalczyła tam srebrny medal w omnium na torze, przegrywając jedynie z Amerykanką Jennifer Valente. Ponieważ wynik ten pochodzi sprzed okresu objętego dyskwalifikacją, medal pozostaje przy Polce i żadne postępowanie go nie podważa.

Poza igrzyskami Pikulik ma na koncie kilka innych znaczących wyników w kolarstwie torowym. W 2021 roku wygrała omnium oraz madison w parze ze swoją siostrą Wiktorią podczas Pucharu Świata w Cali. Starty siostrzanego duetu na międzynarodowych imprezach należały do charakterystycznych elementów polskiego kolarstwa torowego.

Na szosie Pikulik znana jest przede wszystkim jako sprinterka. Od stycznia 2023 roku reprezentowała barwy ekipy Women's WorldTeam Human Powered Health. Ze składu odeszła w marcu 2026 roku, po zaledwie pięciu dniach wyścigowych w tym sezonie - dokładnie tyle samo, ile zdążyła wystartować w poprzednim roku.

Zawieszenie formalnie dobiegło końca 8 czerwca 2026 roku, co oznacza, że Pikulik jest już uprawniona do powrotu na rower i startu w zawodach. Srebrny medal z Paryża pozostaje jej największym dotychczasowym osiągnięciem i jednocześnie dowodem na to, że przepisy dotyczące lokalizacji mogą dotknąć nawet zawodników z medalami najważniejszych imprez na świecie. Pytanie o dalszą karierę i ewentualny nowy kontrakt pozostaje na razie bez odpowiedzi.

Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.

0 comments

…

Bądź na bieżąco z peletonem

Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.