Kadencja używa cookies i własnej analityki, aby mierzyć odwiedziny, źródła ruchu, urządzenia, czas na stronie oraz adres IP. Dzięki temu możemy rozwijać treści, sklep i funkcje portalu w oparciu o realne dane.
Dane są zapisywane w naszej analityce first-party. Możesz odblokować stronę tylko z niezbędnymi cookies albo zaakceptować pełny pomiar analityczny.

Ekipy zjechały do Barcelony przed startem Tour de France 2026 i - choć wielkich premier sprzętowych jest tu mniej niż na wcześniejszych wyścigach testowych - poziom dopracowania rowerów robi wrażenie. Dziennikarze Cyclingnews spędzili kilka dni, przemierzając hotele ekip w poszukiwaniu najciekawszych rozwiązań technicznych. Efekt? Około 70 zdjęć sprzętu, wśród których nie brakuje nowości, prototypów i pomysłowych hacków aerodynamicznych.
Największą niespodzianką jest pojawienie się nowego prototypowego roweru do jazdy na czas od jednego z największych producentów na świecie - maszyna przez jakiś czas była ukryta w furgonetce ekipy, dopóki mechanik nie zapomniał zamknąć drzwi. To nie jedyny prototyp w stawce; w galerii znalazły się dwie zupełnie nowe konstrukcje, których szczegółów ekipy oficjalnie nie ujawniły.
Remco Evenepoel pojawił się z nową Specialized Tarmac SL9 w złotej kolorystyce nawiązującej do tytułu mistrza olimpijskiego. Z kolei Bianchi zaprezentowało model Specialissima w ciemnozielonej okleinie, która w cieniu wydaje się stonowana i elegancka, lecz w słońcu iskrzy się efektownym metalicznym połyskiem.
Prawdziwą kopalnią pomysłów okazały się szczegóły aerodynamiczne. Ekipa Visma-Lease a Bike wkłada sporo wysiłku w eliminowanie każdego zbędnego otworu czy wystającej śruby. Nieźle osadzona w siodełkowym prowadniku wkładka z drukarki 3D, taśma przyklejona precyzyjnie na wystającą śrubę mocowania, czy naklejka w kształcie idealnie dopasowanym do pokrętła regulacji zacisku siodełka - to przykłady podejścia, w którym liczy się każdy detal. Na rowerze Tadeja Pogačara również zaklejono śrubę zacisku sztycy - równie starannie.
Taśmowe triki nie są domeną tylko jednej ekipy. Josh Tarling miał zaklejony otwór w ramieniu tylnej przerzutki na swoim rowerze do jazdy na czas. Tim Merlier wybrał inne rozwiązanie - po prostu odłamał ten element, choć, jak zaznaczono, było to przypadkowe i część miała zostać wymieniona. Filippo Ganna poszedł jeszcze dalej i zakleił nawet śruby pająka korby, choć nadmiar taśmy w tym miejscu wydaje się efektem odwrotnym do zamierzonego.
Podobna sytuacja miała miejsce w ekipie Cofidis, gdzie zaklejono uchwyt, by następnie przykręcić kolejny od spodu - prawdopodobnie dlatego, że pierwotna pozycja utrudniała kolarze szybkie sprawdzenie ułożenia rąk. TotalEnergies zakleił otwory mocowania pojemnika na batoniki na górnej rurze ramy swojego czasówkowego roweru, a Uno-X zrobiło to samo pod podstawką kierownicy.
Uno-X dostarczyło zresztą kilka innych ciekawostek. Na kołach DT Swiss widnieje napis „Assemble Before Flight" - uroczy detal, który nie umknął obiektywowi. Ekipa pochwaliła się też niskoprofilowymi śrubami koszyczków na bidony oraz wydrukowanym w 3D uchwytem GPS z wbudowanym logo zespołu.
Na rowerach do jazdy na czas w stawce znalazło się siodełko TGale TT, które - jak przyznają dziennikarze - wyróżnia się ciekawą stylistyką, szczególnie na tle żółtego autokaru Visma-Lease a Bike. TotalEnergies wystawiło dwie zupełnie różne konfiguracje kierownicy - jak mówi się w reportażu: „małe i duże, i trudno o większe różnice".
Przed pierwszym etapem nie wszystko było gotowe - na jednym z rowerów płyta ukrywająca okablowanie przy mostku wystawała ponad poziom podstawki kierownicy. Miejmy nadzieję, że mechanicy zdążyli to poprawić przed startem.
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
Sklep Kadencja.com
Trwa zatowarowywanie sklepu. Szykujemy dla Was świetną selekcję sprzętu i integrujemy się z najlepszymi dostawcami topowych marek. Już wkrótce wrócimy z ofertą dopasowaną do kolarzy, którzy oczekują jakości, sprawdzonego wyboru i sprawnej obsługi.