To wersja beta portalu. Intensywnie pracujemy nad pełną funkcjonalnością oraz zatowarowaniem sklepu najlepszymi produktami marek premium.
Planowany start pełnej wersji serwisu 1 września 2026.
Paul Seixas ma dość negocjacji kontraktowych: „To staje się coraz bardziej uciążliwe
Zdjęcie ilustracyjne · Pexels

Paul Seixas ma dość negocjacji kontraktowych: „To staje się coraz bardziej uciążliwe

K
Redakcja Kadencja
27 października 2026 2 min czytania

Paul Seixas, 20-letni francuski kolarz Decathlon CMA CGM, przyznał w poniedziałkowym wywiadzie dla radia RMC, że kwestia jego przyszłości po 2027 roku nie jest jeszcze rozstrzygnięta - i że sam proces podejmowania tej decyzji zaczyna mu już ciążyć.

Seixas przeszedł przez szeregi profesjonalnego kolarstwa w zawrotnym tempie. Karierę zawodowca rozpoczął w 2025 roku w ekipie Decathlon CMA CGM i od razu zaczął piąć się w górę światowego rankingu. W minionym sezonie zajął czwarte miejsce podczas debiutu na Tour de France, a niedługo potem wygrał Il Lombardia - jeden z monumentów kolarskiego kalendarza. Miał wówczas zaledwie 20 lat, co czyni go najmłodszym zwycięzcą monumentu od 1944 roku. To osiągnięcie samo w sobie wystarczyłoby, żeby przykuć uwagę całego peletonu, ale Seixas na tym nie poprzestał - jego seria wyników z ostatnich miesięcy sprawiła, że rozmowy o jego przyszłości nabrały tempa znacznie szybciej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać.

Tego rodzaju wyniki sprawiły, że Seixas jest postrzegany jako jeden z głównych kandydatów do roli lidera, który mógłby w przyszłości zagrozić dominacji Tadeja Pogačara w męskim kolarstwie profesjonalnym. Nic więc dziwnego, że kilka czołowych ekip zabiega już teraz o jego podpis na nowym kontrakcie, który miałby obowiązywać od 2028 roku. Obecna umowa Francuza z Decathlon CMA CGM obowiązuje do końca 2027 roku, a ekipa - co oczywiste - nie zamierza bez walki tracić tak wyjątkowego zawodnika.

W audycji „SuperMoscato Show" na antenie RMC Seixas skomentował trwające rozmowy o przyszłości bez owijania w bawełnę.

„To zaczyna być coraz bardziej uciążliwe. Nie mogę po prostu zdecydować w ostatniej chwili.”

- Paul Seixas

Kolarz zaznaczył jednocześnie, że nie wyklucza wejścia w sezon 2027 bez żadnego publicznego ogłoszenia w tej sprawie. Przyznał, że sam jeszcze nie wie, jak to rozegra, ale jest świadomy, iż decyzja nie może zapadać zbyt późno - zarówno ze względów sportowych, jak i logistycznych. Transfery w peletonie często planowane są z dużym wyprzedzeniem, a zbyt długie zwlekanie mogłoby skomplikować sytuację wszystkich zainteresowanych stron.

„Myślę, że przyjdzie taki moment, kiedy będę chciał mieć to z głowy.”

- Paul Seixas

Na razie żadna decyzja nie została podjęta. Seixas potwierdził to wprost w rozmowie z RMC, dając jednocześnie do zrozumienia, że cały ten proces jest dla niego źródłem rosnącego zmęczenia. Dla 20-latka, który dopiero co wkroczył na szczyt światowego kolarstwa, konieczność myślenia o kontrakcie długo przed jego wygaśnięciem to dodatkowe obciążenie - choć zarazem nieuchronny element życia zawodowca na tym poziomie.

Warto pamiętać, że Seixas jest w tej sytuacji niejako ofiarą własnego sukcesu. Gdyby jego postępy były wolniejsze, presja ze strony innych ekip byłaby znacznie mniejsza, a on sam mógłby spokojnie skupić się na wyścigach. Tymczasem musi równolegle radzić sobie z zainteresowaniem rywali, oczekiwaniami obecnego pracodawcy i własną niepewnością co do tego, gdzie chce być za dwa lata. Jak sam przyznał, nie zamierza jednak podejmować pochopnych decyzji tylko po to, żeby zakończyć ten temat raz na zawsze.

Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.

Tematy:Transfery

0 comments

…

Bądź na bieżąco z peletonem

Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.