
Paul Seixas (Decathlon-CMA CGM) wyszedł z 16. etapu Tour de France - jazdy na czas - ze znacznie lepszą pozycją w klasyfikacji generalnej, niż do niego wchodził. Francuz skrócił straty do Isaaca del Toro (UAE Team Emirates-XRG) o pięć sekund i zadał poważny cios Juanowi Ayuso (Lidl-Trek), odbierając mu ponad minutę. Walka o ostatnie miejsce na podium paryskim jest wciąż otwarta.
Klasyfikacja generalna po 16. etapie wygląda następująco: Tadej Pogačar i Remco Evenepoel (Red Bull-Bora-Hansgrohe) wydają się niedoścignieni na pierwszych dwóch pozycjach, natomiast o trzecie miejsce rozegra się prawdziwa batalia w finałowych etapach górskich.
| Poz. | Zawodnik | Ekipa | Strata do lidera |
|---|---|---|---|
| 1 | Tadej Pogačar | UAE Team Emirates-XRG | - |
| 3 | Isaac del Toro | UAE Team Emirates-XRG | 6:51 |
| - | Paul Seixas | Decathlon-CMA CGM | 7:11 |
| - | Juan Ayuso | Lidl-Trek | 9:22 |
Del Toro zachował trzecią lokatę w generalce, ale Seixas deptał mu po piętach już przed jazdą na czas, a teraz dzieli ich zaledwie 20 sekund. Dla obu zawodników stawką jest nie tylko podium, ale też biała koszulka najlepszego młodego kolarza. Do głosu mogą dojść premie czasowe na finiszach etapów, a del Toro może liczyć dodatkowo na wsparcie swojego lidera - Pogačara.
Pierwszą myślą Seixasa po przekroczeniu linii mety był Ayuso. Kiedy dowiedział się, że wyprzedził Hiszpana o 1 minutę i 6 sekund, był wyraźnie zadowolony. Taka przewaga nad rywalem z Lidl-Trek to dla 19-latka konkretny bufor przed górami.
Cień na wynik Seixasa rzuciła jednak poważna kraksa Floriana Lipowitza (Red Bull-Bora-Hansgrohe). Francuz był pierwszym kolarzem, który dotarł na miejsce wypadku, i na własne oczy zobaczył leżącego na ziemi Niemca trzymającego się za ramię. Lipowitz musiał wycofać się z wyścigu.
„Trasa była naprawdę dobra. Zjazd na rowerze czasowym był może trochę niebezpieczny. Myślę, że ogólnie wyszliśmy z tego całkiem nieźle. Żadnych kraks nie było - no, poza Lipowitzem, ale to nie był wypadek na zjeździe. Wielka szkoda, że musiał opuścić wyścig. To kolejny świetny kolarze, który odpada. Smutny moment.”
- Paul Seixas
Po krótkim wywiadzie dla francuskiej telewizji Seixas szybko udał się do autokaru Decathlonu, by rozpocząć regenerację przed decydującymi etapami górskimi, które przesądzą o tym, kto stanie na podium w Paryżu.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Sklep Kadencja.com
Trwa zatowarowywanie sklepu. Szykujemy dla Was świetną selekcję sprzętu i integrujemy się z najlepszymi dostawcami topowych marek. Już wkrótce wrócimy z ofertą dopasowaną do kolarzy, którzy oczekują jakości, sprawdzonego wyboru i sprawnej obsługi.