Kadencja używa cookies i własnej analityki, aby mierzyć odwiedziny, źródła ruchu, urządzenia, czas na stronie oraz adres IP. Dzięki temu możemy rozwijać treści, sklep i funkcje portalu w oparciu o realne dane.
Dane są zapisywane w naszej analityce first-party. Możesz odblokować stronę tylko z niezbędnymi cookies albo zaakceptować pełny pomiar analityczny.

Mads Pedersen wygrał 4. etap Tour de France i wciągnął zielony jersey, ale poza samym triumfem zaskoczył ciekawą obserwacją: w zabójczym upale lepiej atakować i jechać w ucieczce niż chować się w peletonie.
Temperatury zbliżające się do 40 stopni Celsjusza sprawiły, że już na starcie w Carcassonne kolarze dosłownie wypychali lód pod koszulki. Intuicja podpowiada, że jazda w grupie - bez narażania się na dodatkowy wysiłek - to najrozsądniejsza strategia w takich warunkach. Pedersen obrócił tę logikę do góry nogami.
„Upał jest naprawdę ciężki, ale w ucieczce jest trochę łatwiej, bo przez cały czas masz samochód tuż za sobą.”
- Mads Pedersen
O co chodzi z tym samochodem? W Tour de France każda ekipa ma do dyspozycji dwa pojazdy. Jeśli któryś z jej zawodników dotrze do ucieczki, drużyna może wysłać jeden samochód za czołową grupą - jedzie on bezpośrednio za uciekinierami. To ogromna różnica w porównaniu z tym, co dzieje się w peletonie.
Tam wszystkie wozy ekip jadą w jednym długim konwoju za stawką, uszeregowane według klasyfikacji generalnej. Kiedy kolarz z peletonu potrzebuje bidonu, muszelki czy pomocy mechanika, samochód jego drużyny może mieć przed sobą dziesiątki innych aut. Zanim dotrze na właściwą pozycję, mija sporo czasu. Do tego zawodnik często musi najpierw zjechać z przodu grupy na jej tył, żeby odebrać zaopatrzenie, a potem mozolnie wracać przez całą stawkę - co przy dużym peletonie bywa kosztowne energetycznie.
W ucieczce sytuacja jest zgoła inna: jedzie kilku lub kilkunastu kolarzy, reprezentujących zaledwie część ekip, więc wozy są zawsze tuż za nimi. Na trasie operują dodatkowo specjalne motocykle z bidonami sponsora - producenta wody Vittel - co jeszcze bardziej ułatwia nawodnienie.
Paradoks jest więc prawdziwy: w ekstremalnym upale największego wyścigu świata atak i jazda na czele może być zdrowszym wyborem niż pasywne krycie się w grupie.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Sklep Kadencja.com
Trwa zatowarowywanie sklepu. Szykujemy dla Was świetną selekcję sprzętu i integrujemy się z najlepszymi dostawcami topowych marek. Już wkrótce wrócimy z ofertą dopasowaną do kolarzy, którzy oczekują jakości, sprawdzonego wyboru i sprawnej obsługi.