
Upadek Tadeja Pogačara na 8. etapie Vuelta a España wywrócił do góry nogami plany całej ekipy UAE Team Emirates-XRG. Słoweniec, który był liderem wyścigu, trafił do szpitala i pożegnał się z rywalizacją. Jego siedmiu kolegów musi teraz znaleźć nowy sens walki.
Gdy Pogačar uderzył o asfalt 32 km przed metą, cała drużyna zatrzymała się i czekała na niego. Razem wjechali do Xeraco ponad jedenaście i pół minuty za zwycięzcą etapu. Widok był wymowny - opuszczone głowy, żaden z zawodników nie krył przygnębienia.
„Po etapie wszyscy byliśmy… myślę, że widać było, jak przejeżdżaliśmy linię mety razem, całkowicie przybici. To nie była zbyt radosna noc, ale tak to jest. To kolarstwo. Takie rzeczy się zdarzają - nie tylko naszej ekipie, każdemu.”
- Pavel Sivakov
Sivakov, jeden z liderów zespołu na pozostałą część wyścigu obok João Almeidy i Jaya Vine'a, mówił dziennikarzom The Cycling Podcast w Villajoyosie przed startem 9. etapu. Rosjanin zapowiedział, że drużyna będzie teraz polować na zwycięstwa etapowe i że trudny profil kolejnych odcinków daje im ku temu realne szanse.
W podobnym tonie wypowiedział się Kevin Vermaerke, który sam jedzie Vuelta ze złamanym żebrem. Amerykanin nie owijał w bawełnę, nazywając kontuzję lidera „najgorszym możliwym scenariuszem" dla całego zespołu. Mimo to nie zamierza się poddawać.
„Musimy wypełnić lukę, którą po sobie zostawił - być maksymalnie agresywni i postarać się, żeby był z nas dumny.”
- Kevin Vermaerke
Żaden z pozostałych siedmiu kolarzy UAE nie jest wysoko w klasyfikacji generalnej, więc walka o końcowe podium odpada. Cel jest teraz jeden: etapy. Drużyna, która przyjechała do Hiszpanii jako bezsprzeczny faworyt do obrony tytułu z Pogačarem, musi odnaleźć motywację na zupełnie innych warunkach.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.











