
Remco Evenepoel pojawił się na Tour de France po niemal dziesięciotygodniowej przerwie od startów - ostatnim wyścigiem przed Wielką Pętlą był Liège-Bastogne-Liège na przełomie kwietnia i maja. Belgijczyk celowo pominął między innymi Tour Auvergne-Rhône-Alpes. Decyzja wywołała falę krytyki, ale finałowy tydzień Tour de France zaczyna wyglądać jak jej uzasadnienie.
Przez pierwsze dwa tygodnie wyścigu forma Evenepoela była trudna do oceny. Na 10. etapie w Masywie Centralnym odpadł z czołowej grupy liderów klasyfikacji generalnej, by niespodziewanie zjawić się na mecie tuż za Tadejem Pogačarem - jako najlepszy z pozostałych zawodników. Na 14. etapie w Wogezach stracił kontakt z pelonem już na Col du Haag, jednak na mecie różnica okazała się minimalna - zaledwie kilka sekund. Mimo tych zawirowań Belgijczyk utrzymywał się w grupie walczącej o podium, nie przekonując jednak do siebie obserwatorów.
Przełom nastąpił w 15. i 16. etapie. Najpierw Evenepoel wygrał na stromym podjeździe szczytowym, gdzie jechał ze swobodą, która zaskoczyła rywali, a dzień później triumfował w jeździe na czas - konkurencji, w której od dawna należy do światowej czołówki.
Sam zainteresowany wyjaśnił, skąd wziął się plan długiej przerwy między klasykami a Tour de France, w rozmowie z programem Vélo Club na antenie France Télévisions.
„Miałem wrażenie, że podczas klasyków ardenskich byłem trochę na granicy możliwości - naprawdę tak to czułem w Liège. Po tym wyścigu spokojnie się przygotowywałem, zrzuciłem kilka kilogramów. Wiedzieliśmy, że ostatnie dziesięć dni Tour de France będzie bardzo ciężkie, więc chciałem wykorzystać pierwszy tydzień wyścigu na wstrzelenie się w rytm. Lepiej wchodzić w finałowy tydzień w takiej formie jak teraz. Czuję wciąż głód, chęć walki o coś wartościowego, i myślę, że właśnie to pomogło - brak startów przed wyścigiem.”
- Remco Evenepoel
Plan stopniowego budowania formy potwierdził też Zak Dempster, dyrektor sportowy ekipy Red Bull-Bora-Hansgrohe, w rozmowie z Cyclingnews w Chambéry przed startem 17. etapu.
„Kiedy wsiadasz w samolot do Paryża, żeby obejrzeć trasę Tour de France, naprawdę zaczynasz myśleć o tym, jak wycisnąć z wyścigu maksimum. Ten Tour był zaplanowany pod crescendo - widać to było od razu.”
- Zak Dempster
Evenepoel sam przyznał wprost, że ta strategia była słuszna. „To była dobra decyzja" - stwierdził Belg. Finałowy tydzień pokaże, czy przerwa od startów zaprocentuje miejscem na podium największego wyścigu świata.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Sklep Kadencja.com
Trwa zatowarowywanie sklepu. Szykujemy dla Was świetną selekcję sprzętu i integrujemy się z najlepszymi dostawcami topowych marek. Już wkrótce wrócimy z ofertą dopasowaną do kolarzy, którzy oczekują jakości, sprawdzonego wyboru i sprawnej obsługi.