
Paul Seixas wygrał Il Lombardię i natychmiast przykuł uwagę całego środowiska kolarskiego. Marc Madiot, prezes ekipy Groupama-FDJ United, stwierdził wprost, że Tadej Pogačar „będzie musiał prawdopodobnie skrócić urlop", żeby odpowiednio przygotować się do rywalizacji z młodym Francuzem w przyszłym sezonie.
Seixas ma zaledwie 20 lat, a jego dorobek w tym roku robi wrażenie. Wygrał La Flèche Wallonne, Itzulię Basque Country oraz Il Lombardię, a na debiucie w Tour de France zajął czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Triumf w słynnym włoskim klasyku przyniósł mu dodatkowe historyczne wyróżnienie: został najmłodszym zwycięzcą Il Lombardii w historii oraz najmłodszym zdobywcą któregokolwiek z Monumentów od 1945 roku.
W sobotę w Bergamo Seixas startował bez Pogačara, który nie pojawił się na liście startowej. Mimo to presja była ogromna - Francuz jechał jako jeden z głównych faworytów. Na 18 kilometrów przed metą zaatakował samotnie i odjechał całej czołówce. Za nim zostali: Enric Mas - zwycięzca Vuelty a España, Remco Evenepoel - mistrz Europy oraz Brandon McNulty - aktualny mistrz świata.
Madiot po wyścigu udzielił wywiadu podcastowi RMC Sport „Les Grandes Gueules du Sport", w którym nie krył zachwytu nad swoim zawodnikiem i jednocześnie żartobliwie podsumował sytuację rywala.
„Miałem wczoraj pewną myśl o Pogačarze, który będzie musiał prawdopodobnie skrócić swój urlop, żeby przygotować się do przyszłego sezonu. Zapowiada nam to więc świetne wyścigi w przyszłym roku.”
- Marc Madiot
Prezes Groupama-FDJ United poszedł jeszcze dalej w swojej ocenie, malując obrazową scenę z życia słoweńskiego mistrza.
„Jestem o jednej rzeczy przekonany: spędził to popołudnie przed telewizorem na kanapie, tam w Monako, i musiał powiedzieć sobie: «No, no! Lepiej skróćmy urlop, zamiast go przedłużać».”
- Marc Madiot
Il Lombardia to jeden z pięciu Monumentów - najbardziej prestiżowych jednodniowych klasyków w kolarstwie. Tradycyjnie rozgrywany jest jesienią we Włoszech i zamyka sezon kolarzy klasycznych. Zwycięstwo w nim jest miarą wyjątkowej klasy. Seixas po raz drugi startował w tym wyścigu i od razu go wygrał - wymowna miara jego talentu.
Rywalizacja między Seixasem a Pogačarem w nadchodzącym sezonie zapowiada się jako jeden z najciekawszych pojedynków w peletonie. Słoweniec przez ostatnie lata zdominował najważniejsze wyścigi na świecie. Teraz pojawia się zawodnik, który - sądząc po wynikach z tego roku - jest gotowy podjąć z nim prawdziwą walkę.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.









