
Demi Vollering zamknęła wszelkie dyskusje w wielkim stylu. Holenderka wygrała Tour de France Femmes po raz drugi z rzędu, a jej zwycięstwo na ostatnim etapie zakończyło burzliwy tydzień pełen kontrowersji i emocji.
Finał wyścigu rozegrał się na Col d'Eze w niedzielę. Vollering odjechała Karolinie Niewiadoma-Phinney na szczycie przełęczy i samotnie pokonała 16,2 km do linii mety. Ostatecznie zwyciężyła o 1 minutę i 18 sekund - wynik, który nie pozostawia miejsca na żadne wątpliwości co do słuszności jej triumfu.
Tło było bardzo gorące. Dzień wcześniej, na 8. etapie, Polka oskarżyła ekipę FDJ United-SUEZ o celowe blokowanie jej przed finałowym podjazdem. Po tamtym etapie różnica na czele klasyfikacji generalnej wynosiła zaledwie osiem sekund, co podsycało spekulacje, czy incydent mógł wpłynąć na ostateczny wynik wyścigu. Niedziela rozwiała te wątpliwości w sposób jednoznaczny.
Jeszcze w trakcie etapu między zawodniczkami doszło do rozmowy. Vollering wyjaśniła później na konferencji prasowej, że udało się oczyścić atmosferę.
„Wyjaśniłam jej raz jeszcze, że naprawdę nie chciałyśmy jej celowo blokować. Zaakceptowała to i powiedziała: 'OK, rozumiem.' W końcu wszystko było dobrze. Myślę, że dobrze, że porozmawiałyśmy.”
- Demi Vollering
Jednak poważniejszą sprawą od sportowego sporu były konsekwencje dla młodej kolarki z drużyny FDJ. Célia Gery, 20-latka, która znalazła się w samym centrum afery, otrzymała po sobotnim etapie wiadomości z pogróżkami śmierci.
„Dostała mnóstwo paskudnych wiadomości, co zawsze mnie bardzo złości - zwłaszcza że to wciąż bardzo młoda dziewczyna. Powinniśmy zawsze chronić młodych ludzi przed tego rodzaju głupimi zachowaniami ludzi, którzy nie myślą i po prostu wysyłają wiadomość.”
- Demi Vollering
„To naprawdę smutne, że ktoś wchodzi na czyjś profil i wysyła wiadomości z pogróżkami śmierci. Naprawdę nie potrafię tego pojąć, ale to mnie bardzo złości. Ona przeżyła naprawdę ciężki czas. Dlatego dzisiaj motywacją dla nas wszystkich było pokazanie, że możemy to zrobić - bez całego zamieszania z tego, co wydarzyło się wczoraj.”
- Demi Vollering
Vollering odniosła się też do zachowania Niewiadomy-Phinney, która publicznie wymieniła nazwisko Gery przy opisywaniu incydentu.
„Byłam trochę rozczarowana, że Kasia wyładowała emocje w taki sposób - przy imiennym wskazaniu kolarki. Zawsze powinno się próbować unikać takich sytuacji. Przede wszystkim jesteśmy kolarkami, a oprócz tego - ludźmi, prawdziwymi osobami. Jeśli kogoś imiennie atakujesz, to naprawdę boli i może wyrządzić komuś realną krzywdę.”
- Demi Vollering
Drugi tytuł na Tour de France Femmes potwierdza klasę Holenderki, która mimo bycia już na szczycie wciąż szuka miejsca do poprawy. Jak sama przyznaje: „Nigdy nie powinieneś myśleć, że już doszedłeś do celu" - i wyniki pokazują, że bierze to sobie do serca.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Sklep Kadencja.com
Trwa zatowarowywanie sklepu. Szykujemy dla Was świetną selekcję sprzętu i integrujemy się z najlepszymi dostawcami topowych marek. Już wkrótce wrócimy z ofertą dopasowaną do kolarzy, którzy oczekują jakości, sprawdzonego wyboru i sprawnej obsługi.