
Za błyszczącą fasadą Tour de France kryje się poważny kryzys finansowy. Według informacji zebranych przez Cyclingnews, co najmniej dziesięć spośród ekip startujących w tegorocznym Wielkiej Pętli poszukuje nowego sponsora tytularnego, a trzy z nich są zagrożone zamknięciem po sezonie 2026.
Tę alarmującą ocenę przedstawił redakcji jeden z wpływowych menedżerów zespołów - i choć nie wymienił nazw, skala problemu mówi sama za siebie. Wyścigi kolarskie przyciągają globalną widownię telewizyjną, rowery za 10 tysięcy dolarów i siedmiocyfrowe kontrakty zawodnicze, ale model finansowania profesjonalnego peletonu coraz mocniej się chwieje.
Przepaść budżetowa między czołówką a resztą stawki jest ogromna. Superteamy pokroju UAE Team Emirates-XRG, Lidl-Trek, Visma-Lease a Bike czy Decathlon AG2R CMA CGM dysponują budżetami szacowanymi na blisko 50 milionów dolarów rocznie. Dla większości pozostałych ekip taka kwota to nieosiągalne marzenie. Tymczasem wynagrodzenia zawodników rosną w tempie, którego rynek kolarski nie jest w stanie udźwignąć - szybciej niż inflacja i szybciej niż przychody ze sponsoringu.
Sytuację komplikuje fakt, że zespoły kolarskie muszą dziś rywalizować o sponsorów z Formułą 1 i klubami angielskiej Premier League. Na tym tle pozytywnie wyróżnia się Ineos Grenadiers, który pozyskał Netcompany jako sponsora tytularnego - kontrakt ma być wart 100 milionów euro (około 117 milionów dolarów) przez pięć lat. Co więcej, Ineos zadeklarował gotowość do oddania swoich praw do nazwy, jeśli pojawi się kolejny duży sponsor skłonny zasilić budżet drużyny.
Niepewna jest natomiast przyszłość kilku innych znanych marek. Movistar ma kontrakt z hiszpańską ekipą do 2029 roku, lecz według agencji Bloomberg telekomunikacyjny gigant szuka partnera do podziału kosztów sponsoringu lub rozważa wcześniejsze wyjście z umowy. Australijski biznesmen Gerry Ryan potwierdził, że po 2027 roku zakończy wieloletnie finansowanie grupy Jayco AlUla. Nowy projekt NSN - powstały na gruzach Israel-Premier Tech - wciąż nie ma sponsora tytularnego. Z kolei Picnic PostNL uzależnia posiadanie licencji WorldTour na 2027 rok od uzyskania odpowiednich gwarancji finansowych.
Na dużych partnerów czekają też Visma-Lease a Bike i EF Education-EasyPost - obie ekipy potrzebują zastrzyku gotówki, żeby utrzymać lub osiągnąć poziom superteamu. W tle tych wszystkich poszukiwań odbywa się swoisty wyścig między samymi drużynami: w walce o sponsorów nierzadko konkurują ze sobą nawzajem.
Osobnym tematem jest Soudal-QuickStep, który zapowiedział ważne ogłoszenie dotyczące swojej przyszłości na poniedziałkowy dzień odpoczynku w trakcie tegorocznego Tour de France.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Sklep Kadencja.com
Trwa zatowarowywanie sklepu. Szykujemy dla Was świetną selekcję sprzętu i integrujemy się z najlepszymi dostawcami topowych marek. Już wkrótce wrócimy z ofertą dopasowaną do kolarzy, którzy oczekują jakości, sprawdzonego wyboru i sprawnej obsługi.