To wersja beta portalu. Intensywnie pracujemy nad pełną funkcjonalnością oraz zatowarowaniem sklepu najlepszymi produktami marek premium.
Planowany start pełnej wersji serwisu 1 września 2026.
Bianchi na krawędzi: legendarny włoski producent rowerów ma czas do maja na wyjście z kryzysu
Zdjęcie ilustracyjne · Pexels

Bianchi na krawędzi: legendarny włoski producent rowerów ma czas do maja na wyjście z kryzysu

K
Redakcja Kadencja
3 listopada 2026 2 min czytania

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek rowerowych na świecie znalazła się w poważnych tarapatach finansowych. Włoski producent Bianchi ma czas do końca maja przyszłego roku na renegocjację spłaty długów, które urosły do ogromnych rozmiarów. Jeśli firma nie zdoła znaleźć wyjścia z kryzysu, czekają ją postępowania upadłościowe.

Według raportu portalu Escape Collective, Bianchi 30 września weszło w procedurę zwaną po włosku „Composizione Negoziata della Crisi" (CNC). To specjalny status zatwierdzony przez sąd, który pozwala zadłużonej firmie tymczasowo wstrzymać spłatę zobowiązań i daje jej szansę na restrukturyzację bez natychmiastowego ogłaszania upadłości. Procedura ta dotyczy spółki holdingowej marki, FIVE Bianchi SpA. Obowiązuje od daty przyznania przez cztery miesiące, ale może zostać przedłużona do 240 dni, co daje firmie czas do 28 maja przyszłego roku na wynegocjowanie nowych warunków spłaty.

Skala zadłużenia jest ogromna. Z ostatnich opublikowanych sprawozdań finansowych Bianchi, które trafiły do publicznej wiadomości pod koniec 2024 roku, wynika, że firma była winna łącznie 100 milionów euro - znaczną część tej kwoty bankom. To liczba, która dobrze obrazuje, jak bardzo sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Jak doszło do takiej sytuacji? Marka należy do szwedzkiego holdingu Grimaldi Industri od 1997 roku. Firma bez większych problemów przetrwała boom rowerowy wywołany pandemią COVID-19, kiedy popyt na rowery gwałtownie wzrósł na całym świecie. Problem pojawił się później - gdy rynek zaczął się kurczyć, Bianchi zamiast ograniczać wydatki zdecydowało się na agresywną ekspansję. Wprowadzono nowe modele rowerów i otwarto nową fabrykę pod Mediolanem, której docelowa wydajność miała sięgać tysiąca sztuk dziennie. Inwestowanie na tak dużą skalę w kurczącym się rynku przesądziło o stopniowym przejściu firmy ze strefy zysku w strefę strat.

Ta strategia okazała się - jak wynika z tytułu cytowanego w raporcie - zbyt ambitna na zbyt wielu frontach jednocześnie. Konsekwencje odczuła nie tylko finansowa strona firmy, ale i jej kadra zarządzająca. Od 2021 roku przez fotel prezesa przeszło czterech różnych dyrektorów generalnych. Najnowszym z nich jest Tony Grimaldi, syn właściciela spółki matki Salvatore Grimaldiego, który objął stanowisko na początku lata jako element planu restrukturyzacyjnego. Tak częste zmiany na szczycie struktury zarządzania rzadko świadczą o stabilności - raczej wskazują na głębsze trudności z wypracowaniem spójnej strategii.

Nowa fabryka pod Mediolanem miała być wizytówką odrodzonego Bianchi - zakładem zdolnym produkować do tysiąca rowerów dziennie. W kontekście kurczącego się rynku okazała się jednak obciążeniem, a nie atutem. To właśnie ta inwestycja, połączona z rozbudowaniem oferty produktowej, pchnęła firmę w spiralę zadłużenia.

Bianchi to marka z ponad stuletną tradycją, głęboko zakorzeniona w historii kolarstwa zawodowego. Jej charakterystyczny błękitny kolor „celeste" jest natychmiast rozpoznawalny przez kibiców na całym świecie. Ewentualne postępowanie upadłościowe byłoby więc nie tylko wydarzeniem gospodarczym, ale i symboliczną stratą dla całego środowiska kolarskiego. Najbliższe miesiące pokażą, czy restrukturyzacja przyniesie oczekiwane efekty i czy firmie uda się ustabilizować sytuację bez konieczności sięgania po sądową ochronę przed wierzycielami. Termin 28 maja jest nieprzekraczalną granicą - po nim decyzja może już nie należeć do samej firmy.

Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.

0 comments

…

Bądź na bieżąco z peletonem

Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.