To wersja beta portalu. Intensywnie pracujemy nad pełną funkcjonalnością oraz zatowarowaniem sklepu najlepszymi produktami marek premium.
Planowany start pełnej wersji serwisu 1 września 2026.
Dylan Teuns kończy karierę po nieudanych poszukiwaniach nowego zespołu
Zdjęcie ilustracyjne · Pexels

Dylan Teuns kończy karierę po nieudanych poszukiwaniach nowego zespołu

K
Redakcja Kadencja
30 października 2026 3 min czytania

Dylan Teuns, belgijski kolarz znany z doskonałych wyników w klasykach i wyścigach wieloetapowych, ogłosił zakończenie kariery zawodowej po 12 latach spędzonych w peletonie. Miał 34 lata i nie zdołał znaleźć ekipy na sezon 2027, co ostatecznie przesądziło o jego decyzji.

Teuns należał do grona zawodników, których styl jazdy Belgowie nazywają „puncheur" - to kolarze szczególnie groźni na krótkich, stromych podjazach, charakterystycznych dla belgijskich klasyków ardeńskich. Ta specjalność pozwoliła mu wygrać La Flèche Wallonne, jeden z prestiżowych wyścigów jednodniowych cyklu World Tour. Do tego doszły dwa etapowe zwycięstwa na Tour de France, wygrany etap Critérium du Dauphiné oraz tytuły w klasyfikacji generalnej na Tour de Pologne, Tour de Wallonie i Arctic Race of Norway. To imponujące portfolio dla zawodnika, który nigdy nie specjalizował się wyłącznie w jednej dyscyplinie kolarskiej i potrafił wygrywać zarówno w wyścigach wieloetapowych, jak i jednodniowych.

Przez ponad dekadę Teuns jeździł kolejno w ekipach BMC, Bahrain Victorious, Israel-Premier Tech i Cofidis. Przed tegorocznym Il Lombardia publicznie przyznał, że szuka nowego pracodawcy na 2027 rok i nie planuje jeszcze odkładać roweru na półkę. Sytuacja zmieniła się jednak po serii bezowocnych rozmów z potencjalnymi pracodawcami.

Jak wyjaśnił belgijskim mediom, problemy zaczęły się już wiosną. Był to pierwszy raz od wielu lat, gdy zbliżał się do lipca bez podpisanego kontraktu na kolejny sezon. Słabe wiosenne wyniki wyraźnie osłabiły jego pozycję negocjacyjną. W kolejnych miesiącach rozmawiał z trzema ekipami World Tour, ale żadna z nich nie zdecydowała się na zatrudnienie Belga. Teuns przyznał przy tym, że nie chciał schodzić na niższy poziom wyłącznie po to, by przedłużyć karierę o rok czy dwa.

„Wiedziałem od miesięcy, że jestem w trudnej sytuacji. Moja wiosna nie potoczyła się tak, jak miałem nadzieję. W efekcie znalazłem się w sytuacji kontraktowej, której wcześniej nigdy nie doświadczyłem.”

- Dylan Teuns dla Het Nieuwsblad

W rozmowie z flamandzkimi dziennikarzami Teuns odniósł się też do swojego nastawienia w ostatnich latach kariery. Przyznał, że wywierał na sobie zbyt dużą presję, co miało wpływ zarówno na jego wyniki, jak i na odbiór własnej kariery. Tego rodzaju szczerość po zakończeniu zawodowej drogi nie jest w kolarstwie rzadkością, ale wymaga odwagi - zwłaszcza gdy mowa o zawodniku, który przez lata należał do czołówki zarówno w klasykach ardeńskich, jak i w wyścigach etapowych.

W czwartkowy wieczór Teuns opublikował na Instagramie oficjalny wpis potwierdzający decyzję o zakończeniu kariery.

„Co to była za przejażdżka! Czas pożegnać się z zawodowym peletonem. Spoglądam wstecz z ogromną dumą i wdzięcznością na karierę, w której udało mi się spełnić absolutne marzenia z dzieciństwa.”

- Dylan Teuns na Instagramie

Teuns odchodzi z bogatym dorobkiem, któremu niewielu kolarzy może dorównać: triumf na La Flèche Wallonne, dwa etapy na Tour de France i kilka tytułów w klasyfikacjach generalnych różnych wyścigów. Nie był kolarzem, który dominował w jednym miejscu - był skuteczny w wielu, co w pewnym sensie utrudniało budowanie wizerunku i pozycji w negocjacjach z kolejnymi ekipami. Jego historia pokazuje, że nawet solidna lista sukcesów nie gwarantuje miejsca w peletonie, gdy wiosenne wyniki nie potwierdzają dyspozycji zawodnika. To, czym zajmie się po zakończeniu kariery, na razie pozostaje bez odpowiedzi.

Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.

Tematy:Peleton

0 comments

…

Bądź na bieżąco z peletonem

Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.