
Enric Mas jest nowym liderem Vuelta a España, lecz na podium w Xeraco czerwonej koszulki nie włożył. Trzymał ją w rękach przed sobą - w geście szacunku wobec Tadeja Pogačara, który wypadł z wyścigu po upadku na 8. etapie.
171-kilometrowy etap do Xeraco, zakończony sprintem, był pełen nerwowych momentów i kraks. Najpoważniej w konsekwencjach ucierpiał właśnie Pogačar - dotychczasowy lider w czerwonej koszulce. Mistrz świata doznał poważnych obrażeń lewego ramienia i lewej strony twarzy, po etapie trafił prosto do szpitala na badania i opatrzenie ran. Pełny zakres urazów nie był jeszcze znany.
Trzykrotny wicemistrz Vuelty, kolarz Movistaru, przejął prowadzenie w klasyfikacji generalnej i stanie przed pierwszym prawdziwym egzaminem już jutro - na etapie z metą pod górę, na Alto de Aitana. Jednak gdy nadeszła chwila tradycyjnego ubrania lidera na podium, Mas odmówił.
„Wiem, że to sport i kolarstwo, ale dziś on się przewrócił. Nie zdobyłem czerwonej koszulki w taki sposób. Myślę, że to wyraz szacunku dla niego.”
- Enric Mas
Mas zabrał głos również w rozmowie z RTVE, życząc Pogačarowi szybkiego powrotu do zdrowia.
„To wielka szkoda - przede wszystkim dlatego, że w ogóle dochodzi do takich upadków, a do tego tak groźnego, i że to jest właśnie Tadej. Naprawdę nosił tę czerwoną koszulkę. To prawdziwa strata. Oczywiście życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia - mamy jeszcze sporo wyścigów przed nami i mam nadzieję, że dotrze do nich w dobrej formie.”
- Enric Mas
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Sklep Kadencja.com
Trwa zatowarowywanie sklepu. Szykujemy dla Was świetną selekcję sprzętu i integrujemy się z najlepszymi dostawcami topowych marek. Już wkrótce wrócimy z ofertą dopasowaną do kolarzy, którzy oczekują jakości, sprawdzonego wyboru i sprawnej obsługi.