To wersja beta portalu. Intensywnie pracujemy nad pełną funkcjonalnością oraz zatowarowaniem sklepu najlepszymi produktami marek premium.
Planowany start pełnej wersji serwisu 1 września 2026.
Pogačar wróci na UAE Tour, ale jego kalendarz na 2027 rok wciąż pozostaje otwarty
Zdjęcie ilustracyjne · Pexels

Pogačar wróci na UAE Tour, ale jego kalendarz na 2027 rok wciąż pozostaje otwarty

K
Redakcja Kadencja
31 października 2026 2 min czytania

Tadej Pogačar już wie, czego chce od sezonu 2027: szóstego tytułu na Tour de France, czwartego tytułu mistrza świata i rehabilitacji na Vuelcie a España. Wszystko inne, czyli konkretny harmonogram wyścigów prowadzący do tych celów, dopiero zostanie ustalone - i to nie wcześniej niż podczas obozu przygotowawczego ekipy w grudniu.

Słoweniec zdradził jednak jeden niemal pewny punkt przyszłorocznego planu. W rozmowie podczas wirtualnego przejazdu na platformie MyWhoosh, należącej do UAE i sponsorującej jego ekipę UAE Team Emirates-XRG, przyznał, że jest „duża szansa", iż wróci na UAE Tour. To wyścig, który zna dobrze: wygrał go w 2021, 2024 i 2025 roku. W 2026 roku go pominął i sezon zaczął od Strade Bianche. Powrót do rywalizacji w ojczyźnie swojego teamu byłby więc naturalnym krokiem.

„Są jakieś trzy opcje, które mogę wybrać. Ekipa dała mi trzy warianty kalendarza, ale to duża decyzja.”

- Tadej Pogačar

Po UAE Tour Pogačar liczy na powrót do klasycznych wyścigów wiosennych. W tej grupie szczególną uwagę zwraca Paryż-Roubaix - jeden z niewielu wielkich klasyków, który wciąż wymyka się 28-latkowi. Zdobycie „Piekła Północy" byłoby dla niego cennym uzupełnieniem i tak już imponującego dorobku.

Takie plany to zła wiadomość dla organizatorów Tour Down Under. Australijczycy zapewniali, że robią „wszystko, co możliwe", by ściągnąć Pogačara do Adelaide w styczniu. Nadzieje na jego start wzrosły po tym, jak jego sezon 2026 zakończył się wcześniej niż planowano - kolarz wypadł z Vuelty a España po upadku na 8. etapie, gdy jechał w czerwonej koszulce lidera. Jednak wyścig w pobliżu Adelaide, choć należy do nielicznych wyścigów WorldTour, których Pogačar jeszcze nie wygrał, najwyraźniej schodzi na dalszy plan.

Sezon 2026 był dla Słoweńca i tak niezwykły. Przed Tour de France startował w pięciu jednodniówkach oraz w Tour de Romandie i Tour de Suisse. Na największej imprezie lata sięgnął po swój piąty tytuł, wyrównując rekord wszech czasów, po czym po raz drugi w karierze pojawił się na Vuelcie a España. Kontuzja po kraksie przekreśliła szanse na dalszą walkę i zmusiła go do zakończenia rywalizacji wcześniej, niż planował.

Na 2027 rok Pogačar mówi wprost o trzech ambicjach: Tour de France pozostaje priorytetem numer jeden, mistrzostwa świata kuszą kolejnym tytułem, a Vuelta a España to szansa na odrobienie straty po ubiegłorocznym pechowym sezonie. Ostateczny kształt kalendarza ma zostać zatwierdzony wspólnie z kierownictwem UAE Team Emirates-XRG właśnie w grudniu, podczas zgrupowania drużyny.

„Nadal potrzebuję trochę czasu, żeby przeanalizować, czego naprawdę chcę.”

- Tadej Pogačar

Pogačar podkreśla, że decyzja nie jest prosta. Trzy różne warianty kalendarza to trzy różne strategie budowania formy i rozłożenia wysiłku w sezonie. W kolarstwie na najwyższym poziomie każdy wyścig to nie tylko rywalizacja sportowa, ale też obciążenie fizyczne, które trzeba uwzględnić w długoterminowym planie. Grudzień przyniesie więc odpowiedzi - i wtedy kibice dowiedzą się, gdzie Pogačar pojawi się po raz pierwszy w nowym roku.

Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.

Tematy:Wyścigi

0 comments

…

Bądź na bieżąco z peletonem

Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.