
Węgierska mistrzyni Blanka Vas opuści SD Worx-Protime przed końcem sezonu i od 1 października 2026 roku będzie reprezentować Lidl-Trek. To jedna z głośniejszych niespodzianek ostatnich tygodni na rynku transferowym w kobiecym kolarstwie.
Vas ma 25 lat i wywodzi się z kolarstwa przełajowego oraz górskiego. Do Women's WorldTour trafiła w połowie sezonu 2021 właśnie jako zawodniczka SD Worx, a jej progres był błyskawiczny. Wkrótce zaczęła wygrywać w najtrudniejszych wyścigach kobiecego kalendarza: triumfowała w Tour de France Femmes oraz Giro d'Italia Women, a obok tych dwóch prestiżowych imprez dorzuciła zwycięstwa w innych ważnych wyścigach. Wydawało się, że jej kariera będzie się rozwijać bez przeszkód i że na długo pozostanie jedną z filarek ambitnej ekipy SD Worx-Protime.
Sezon 2026 jest jednak pod każdym względem nieudany. Vas rozegrała zaledwie 12 dni wyścigowych, a od maja w ogóle nie startowała. Przerwa trwa więc już od czterech miesięcy. Przyczyny takiej absencji nie zostały podane, jednak sam fakt, że zawodniczka tej klasy praktycznie zniknęła z pelotonów, tłumaczy, dlaczego obie strony zdecydowały się na rozstanie przed końcem obowiązującego kontraktu. W kolarstwie zawodowym długa bezczynność często prowadzi do przemyśleń na temat otoczenia, wsparcia i kierunku, w którym zmierza kariera.
W poniedziałkowy poranek SD Worx-Protime i Lidl-Trek opublikowały skoordynowane oświadczenia, w których potwierdziły transfer. Komunikat SD Worx-Protime precyzuje okoliczności tej decyzji:
„Po otwartych i konstruktywnych rozmowach obie strony doszły do wniosku, że sportowe ambicje, które wiązały z tą współpracą, nie zostały zrealizowane przez ostatni rok. Podjęto więc decyzję, by dać Vas możliwość rozpoczęcia nowego rozdziału w jej karierze." - SD Worx-Protime”
Dyrektor sportowy zespołu Danny Stam doprecyzował, że inicjatywa wyszła od samej zawodniczki:
„Wyraziła chęć sprawdzenia, co może osiągnąć w innym zespole. Rozumiemy jej stanowisko i życzymy jej wszelkich sukcesów i szczęścia w przyszłości.”
- Danny Stam
Zmiany kontraktu w połowie sezonu nie są w kobiecym kolarstwie zjawiskiem nieznanym, szczególnie wśród zawodniczek jeżdżących zimą cyclocross. Takie transfery są logistycznie prostsze, bo team zmienia się zanim zacznie się sezon przełajowy, a zawodniczka nie traci rytmu startów. Jednak data 1 października jest wyjątkowo wczesna i oznacza, że Vas może jeszcze w tym roku reprezentować Lidl-Trek nie tylko na przełajowych trasach, ale być może również w wyścigach szosowych, które odbędą się jesienią.
Warto zestawić ten ruch z innym transferem dotyczącym tej samej ekipy: Shirin van Anrooij opuści Lidl-Trek i od 1 listopada 2026 roku dołączy do Canyon-SRAM. W przypadku van Anrooij termin jest o miesiąc późniejszy niż data wejścia Vas do ekipy, co w praktyce wyklucza starty Holenderki pod nowymi barwami w tym sezonie szosowym. Vas dostaje więc wcześniejszy start i szersze możliwości, żeby zaaklimatyzować się w nowej grupie jeszcze przed zimowym sezonem przełajowym.
Dla Lidl-Trek to wzmocnienie składu o zawodniczkę z udokumentowanymi zwycięstwami w najtrudniejszych etapowych wyścigach dla kobiet. Dla samej Vas zmiana otoczenia może być impulsem, którego potrzebuje, by wyjść z impasu trwającego od wiosny 2026 roku. Obie strony przedstawiły rozstanie jako dojrzałą, obopólną decyzję, a nie efekt konfliktu, co daje Węgierce komfortowe warunki do nowego startu.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.









