
Kilka dni dzieli świat kolarstwa od startu Tour de France Femmes 2026, ale FDJ United-Suez pracuje na ten moment od miesięcy. Menedżer zespołu Stephen Delcourt zdradził kulisy przygotowań ekipy, które odbyły się między innymi na obozie wysokościowym w Tignes.
Ambicje Francuzek są jasno określone: zwycięstwo w wyścigu, który rozgrywa się na ich własnym podwórku. Cel ten stał się jeszcze bardziej realny, gdy do drużyny dołączyła Demi Vollering - była zwyciężczyni Wielkiej Pętli w wersji kobiecej. Holenderka zadebiutowała w barwach FDJ w 2025 roku, zajmując drugie miejsce, ale odbudowa po tamtym rozczarowaniu ruszyła praktycznie z chwilą, gdy ostatnia zawodniczka przekroczyła linię mety.
W 2026 roku Vollering wróciła w znakomitej formie. Na jej koncie jest już m.in. triumf w Giro d'Italia Women, a do Lozanny jedzie z odnowioną motywacją i świadomością, że jej zespół jest być może najsilniejszy w historii. Oprócz niej FDJ może wystawić zwyciężczynię Paris-Roubaix Franziskę Koch oraz mistrzynię Francji Célię Gery. W roli pomocnic górskich pracować będą Juliette Berthet i Évita Muzic - zawodniczki, które same w sobie mogłyby pretendować do roli liderek w wyścigach etapowych.
Rywalki nie próżnują. Delcourt ma świadomość, że tegoroczna stawka jest wyjątkowo mocna - wśród faworytów wymienia się Pauline Ferrand-Prévot, Marlen Reusser oraz Kasię Niewiadoma-Phinney. To sprawia, że FDJ stoi przed prawdopodobnie najtrudniejszym wyzwaniem od lat. Poziom peletonu rośnie z roku na rok, a tegoroczna edycja może być pod tym względem rekordowa.
Mimo to zespół nie traci skupienia. Jak wynika z rozmów z Delcourtem, filozofia FDJ na ten wyścig opiera się na łączeniu lekcji wyciągniętych z porażki w 2025 roku z zaufaniem do sprawdzonej formuły pracy kolektywu. Celem jest dostarczyć Vollering pod żółtą koszulkę, którą Holenderka marzy się odzyskać od 2023 roku.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.









