
Maxim Van Gils (Red Bull-BORA-hansgrohe) w pięknym stylu sięgnął po zwycięstwo na trasie 6. etapu Tour Auvergne - Rhône-Alpes 2026. Niemiecka formacja ma jednak jeszcze większe powody do zadowolenia, ponieważ nowym liderem wyścigu został inny kolarz tej ekipy - Luke Tuckwell. Van Gils był bardzo zadowolony z piątkowego odcinka, o czym chętnie opowiadał na mecie. […]
Maxim Van Gils (Red Bull-BORA-hansgrohe) w pięknym stylu sięgnął po zwycięstwo na trasie 6. etapu Tour Auvergne - Rhône-Alpes 2026. Niemiecka formacja ma jednak jeszcze większe powody do zadowolenia, ponieważ nowym liderem wyścigu został inny kolarz tej ekipy - Luke Tuckwell. Van Gils był bardzo zadowolony z piątkowego odcinka, o czym chętnie opowiadał na mecie.
Ostatnio reprezentant Belgii był na obozie wysokościowym w Sierra Nevada, z największymi gwiazdami swojej ekipy, w tym m.in. z Remco Evenepoelem i Florianem Lipowitzem. Zdaniem Van Gilsa przyniosło to bardzo duże korzyści, co kibice mogli zaobserwować właśnie na piątkowym etapie. Belg powiedział nawet, że nigdy nie był w tak dobrej formie, o czym informuje nas WielerFlits.
Mam najlepsze nogi w życiu. To jeden z najlepszych dni w mojej karierze. Wszyscy widzieli mój upadek [podczas Clásica Jaén 2026; Belg dopiero powrócił do rywalizacji, gdyż doznał wtedy złamania miednicy - przyp. red.], ale ja miałem pozytywne nastawienie i ciężko pracowałem. Moja dziewczyna pochodzi z tego regionu i jeździliśmy tutaj po wielu treningowych drogach. To bardzo miłe, że udało mi się to wykończyć. To był szalony dzień. Rozmawialiśmy o tym w zespole od kilku dni. Straciłem sześć minut na etapie sprinterskim, aby móc się tu pokazać, lecz ostatecznie w czołówce było 4 zawodników z naszej drużyny. Gianni Vermeersch był naprawdę mocny, co sprawiło, że to była praca zespołowa. Miło tu wygrać. Cały ten dzień jest wspaniały [mowa o koszulce lidera dla Tuckwella - przyp. red.]. Jesteśmy tu bez wielkich liderów, a to, że wygraliśmy etap i bierzemy koszulkę lidera jest bardzo ważne. Byłem w Sierra Nevada przez 25 dni, by trenować z Remco Evenepoelem. Dużo tu wycierpiałem, ale teraz naprawdę „latam”. To wspaniałe móc wygrać z tymi nogami
- powiedział Maxim Van Gils.
Teraz przed belgijskim zawodnikiem jeszcze dwa odcinki na trasie Tour Auvergne - Rhône-Alpes, ale istotnym celem dla niego i dla całej ekipy będzie oczywiście start w Tour de France 2026. Ta impreza zaczyna się już 4 lipca, a Van Gils najprawdopodobniej pojawi się na liście startowej, aby wspierać we Francji swoich liderów na górskich odcinkach.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Sprzęt z naszego sklepu
Zobacz wszystkoPowiązane materiały · 10

Jasper Philipsen zmienia plany. Belg wybierze się na Baloise Belgium Tour
11 czerwca 2026
Koniec z automatycznymi dyskwalifikacjami - UCI reformuje system kar za naruszenia sprzętowe
13 czerwca 2026
Vuelta a España 2026 coraz bardziej realnym scenariuszem dla Tadeja Pogačara
13 czerwca 2026
Tour de France 2026: Kto uzupełni skład Team Visma | Lease a Bike?
13 czerwca 2026
Chris Froome przystąpi do wyścigu na rowerze… wodnym
12 czerwca 2026
Juan Sebastián Molano na czele UAE Team Emirates-XRG w Copenhagen Sprint 2026
12 czerwca 2026
Tour Auvergne - Rhône-Alpes 2026: Maxim Van Gils z etapem, Luke Tuckwell nowym liderem
12 czerwca 2026
Mikołaj Legieć: „Każdy sportowiec potrzebuje czasem zwycięstwa”
11 czerwca 2026
Tadej Pogačar na liście 100 najbardziej wpływowych osób w świecie sportu w 2026 roku
11 czerwca 2026






