
Pierwszym liderem VeloBank Ślęża Tour Dolny Śląsk został Mikołaj Legieć. 18-letni Polak wraz z kolegami z Cannibal B Victorious triumfował na ulicach Kątów Wrocławskich w drużynowej jeździe na czas. Młody zawodnik nie ukrywał swojego zadowolenia z tego faktu i wręcz emanował pewnością siebie przed kolejnymi dniami rywalizacji. Po 20-letniej przerwie do kalendarza powrócił wyścig VeloBank […]
Pierwszym liderem VeloBank Ślęża Tour Dolny Śląsk został Mikołaj Legieć. 18-letni Polak wraz z kolegami z Cannibal B Victorious triumfował na ulicach Kątów Wrocławskich w drużynowej jeździe na czas. Młody zawodnik nie ukrywał swojego zadowolenia z tego faktu i wręcz emanował pewnością siebie przed kolejnymi dniami rywalizacji.
Po 20-letniej przerwie do kalendarza powrócił wyścig VeloBank Ślęża Tour Dolny Śląsk. Organizatorzy imprezy, która uzyskała rangę UCI 2.1, przygotowali dla zawodników 4-etapowe zmagania, które zainaugurowała jazda drużynowa na czas w Kątach Wrocławskich. Z długą na 3400 metrów próbą najlepiej poradzili sobie zawodnicy Cannibal B Victorious, a jako pierwszy spośród nich linię mety przeciął jedyny Polak w składzie tej formacji, pochodzący z Dolnego Śląska Mikołaj Legieć. Jak 18-latkowi smakowała wygrana przed własną publicznością i jak ten się czuje jako lider wyścigu?
Jest dobrze, bardzo dobrze. Może trochę czułem, że tak będzie. Nie powiedziałbym, że się spodziewałem pod tym względem, że nigdy nie można lekceważyć rywali, ale byliśmy faworytami i chcieliśmy zrealizować swój plan. Było blisko, jestem w pozytywnym szoku jak blisko nas byli chłopaki z Copernicusa, jak dobrze pojechali. To moi koledzy, ale tu jesteśmy rywalami i cieszy mnie, że to my wygraliśmy. Jutro czeka nas kontrolowanie wydarzeń i zobaczymy, co z tego wyjdzie
- opowiadał z szerokim uśmiechem Mikołaj Legieć.
Wychowanek UKS Centrum Nowa Ruda ściga się od zeszłego roku dla Cannibal B Victorious, choć w krajowej stawce możemy go zobaczyć w barwach UKS Copernicus Toruń CCC - tak było chociażby podczas zeszłorocznych Mistrzostw Polski, podczas których obecnie 18-letni zawodnik zdobył m.in. srebro w jeździe indywidualnej na czas. Mikołaj Legieć znany jest jednak głównie ze swojego świetnego sprintu oraz umiejętności walki w klasykach - czy zatem jego celem na ten wyścig jest polowanie na etapy, czy też mimo takich trudności jak jutrzejsza Przełęcz Tąpadła ten myśli o wygraniu całej imprezy?
Myślę o generalce. Jestem w stanie jutro walczyć pod Tąpadłą, trenowałem tam naprawdę wiele razy, poświęciłem dużo czasu by objechać trasy tego wyścigu, znam tu każdą drogę i zakręt na pamięć… Tę górę też znam bardzo dobrze i myślę, że nie mam się czego obawiać
- kontynuował pierwszy lider VeloBank Ślęża Tour Dolny Śląsk 2026.
Gdy odbywała się ostatnia edycja tej imprezy, Mikołaja Legiecia nie było jeszcze na świecie, ale teraz, po 20 latach, to on sukcesem otworzył reaktywację dolnośląskiej etapówki. Patrząc jednak na to co tu i teraz, zawodnik Cannibal B Victorious jest naszym najlepszym juniorem, a w jego dorobku znajdujemy coraz więcej sukcesów. Po zeszłorocznym medalu Mistrzostw Europy, w tym sezonie do palmares 18-latka trafiły m.in. 3. lokata w E3 Saxo Classic, 5. miejsce w Kuurne-Bruksela-Kuurne czy 6. pozycja w Guido Reybrouck Classic. Długo brakowało jednak zwycięstwa, które nadeszło „dopiero” na koniec maja podczas ostatniego etapu Trophée Centre Morbihan - francuskiego wyścigu zaliczanego do Pucharu Narodów. Czy ten triumf był pewnym przełamaniem dla młodego kolarza?
Ten początek sezonu był dobry, może nawet mogę się zgodzić, że bardzo dobry… Czułem się mocny, ale zawsze czegoś brakowało. Tu ktoś odjechał, tu coś, tam jeszcze coś. Początek był dla mnie trudny, miałem problemy zdrowotne, kraksę, potem był incydent z pszczołą na treningu, przez który wylądowałem na SORze. Początek Morbihan też nie był dobry, na 1. etapie też nie poszło, temperatura odegrała tam rolę, a ja nie byłem na to gotowy. Dopiero poranna czasówka mnie zmotywowała [2. lokata - przyp. red.], a po południu poszedłem w ucieczkę od startu, czułem się mega dobrze i dało mi to mnóstwo motywacji - wiadomo, że każdy sportowiec potrzebuje czasem zwycięstwa, które go popchnie do przodu. Na mnie to zadziałało i cieszę się, że teraz udało mi się kontynuować passę zwycięstw
- opowiadał Mikołaj Legieć.
Choć jestem daleki od zapeszania, to jednak mam wrażenie, że 18-letni zawodnik Cannibal B Victorious nie był po raz ostatni bohaterem rozmowy w ramach 32. edycji VeloBank Ślęża Tour Dolny Śląsk. Zespół polskiego juniora wydaje się być na papierze zdecydowanie najmocniejszym w stawce, a dzierżący żółtą koszulkę Mikołaj Legieć wręcz emanuje pewnością siebie. Czego zatem można życzyć młodemu Polakowi?
Szczęścia [śmiech]. I pogody!
- zakończył Mikołaj Legieć.
Jutro zostanie rozegrany 2. etap VeloBank Ślęża Tour Dolny Śląsk, który na papierze wydaje się być tym królewskim - na zawodników czeka 6 rund, na których na dobre rozpocznie się walka o triumf w całym wyścigu. Każda z nich zawierać będzie bowiem przejazd przez Przełęcz Tąpadła (2,8 km; 4,9%), na których wywalczone dziś sekundy mogą szybko zamienić się w wielominutowe straty. Z pewnością na odwrócenie karty liczą rywale polskiego lidera Cannibal B Victorious, aczkolwiek ten oraz jego ekipa tanio skóry nie sprzedadzą. Start etapu nastąpi o 15:00, a z całego jego przebiegu dostępna będzie relacja wideo na żywo za pośrednictwem platformy Youtube na kanale WenaSportLive.
Wszystko o VeloBank Ślęża Tour Dolny Śląsk 2026:
Zapowiedź wyścigu
Relacja z 1. etapu
Transmisje wideo
Wszystkie artykuły
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Sprzęt z naszego sklepu
Zobacz wszystkoPowiązane materiały · 10

VeloBank Ślęża Tour 2026: Cannibal B Victorious wygrywa, Mikołaj Legieć liderem
11 czerwca 2026
Małopolski Wyścig Górski 2026: Alberto Monti wygrywa prolog, Filip Surdyk 4.
12 czerwca 2026
Stüssi zdobywa Przehybę i triumfuje w generalce - Kaczmarek liderem polskiej stawki na MWG 2026
14 czerwca 2026
VeloBank Ślęża Tour 2026: Marius Linde zgarnia etap i cały wyścig!
14 czerwca 2026
VeloBank Ślęża Tour Dolny Śląsk 2026: Transmisja wideo z 3. etapu [na żywo]
13 czerwca 2026
Igor Mitoraj: „Mam nadzieję, że uda nam się powalczyć i odrobić straty do lidera”
13 czerwca 2026
Adam Drozdowski: „Od początku mieliśmy plan by zabierać się w ucieczki”
12 czerwca 2026
VeloBank Ślęża Tour 2026: Adam Drozdowski show. Kolarz Copernicusa bierze wszystko!
12 czerwca 2026
Małopolski Wyścig Górski 2026: Ballabio bierze etap, Gruszczyński najlepszy z Polaków
12 czerwca 2026







