
Kasia Niewiadoma-Phinney podtrzymuje swoje oskarżenia pod adresem ekipy FDJ United-Suez. Polska kolarka jest przekonana, że w kluczowym momencie ósmego etapu Tour de France Femmes Célia Gery celowo uniemożliwiła jej odpowiedź na atak Demi Vollering.
Do incydentu doszło na stromym podjeździe Chemin de l'Arieta. Gery prowadziła Vollering do ataku, ale zamiast zjechać na bok i zwolnić, ponownie przyspieszyła i zamknęła Niewiadomie-Phinney linię jazdy na lewym zakręcie, popychając ją w kierunku krawężnika. Polka musiała przestać pedałować i stracić tempo dokładnie w chwili, gdy Vollering zaczęła otwierać lukę do rywalek.
Sprawa nabrała nowego wymiaru po tym, jak na antenie francuskiej telewizji pokazano dodatkowy kąt nagrania z tego zdarzenia. Nowe ujęcie zdaje się potwierdzać wersję Niewiadomy-Phinney. Mimo to jury UCI nie nałożyło jak dotąd żadnych kar na Gery.
Vollering broni swojej koleżanki z zespołu. Holenderka przekonuje, że to, co zaszło, nie było zamierzone.
„Jestem pewna, że nie zrobiła tego celowo. Takie rzeczy po prostu czasem zdarzają się w wyścigach.”
- Demi Vollering
Niewiadoma-Phinney nie dała się przekonać tym argumentom. Przed niedzielnym finałowym etapem w Nicei Polka potwierdziła, że jej ocena wydarzeń pozostaje niezmieniona.
„Byłam w tym wyścigu, wiem, jak to się czuło, i ścigam się od lat. Wyraziłam swoją opinię. Wiem, co jest właściwe, powiedzmy, a co niekoniecznie. Nie wymyślam rzeczy - powiedziałam to, co miałam do powiedzenia, i od tamtej pory nic się nie zmieniło." - Kasia Niewiadoma-Phinney”
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Sklep Kadencja.com
Trwa zatowarowywanie sklepu. Szykujemy dla Was świetną selekcję sprzętu i integrujemy się z najlepszymi dostawcami topowych marek. Już wkrótce wrócimy z ofertą dopasowaną do kolarzy, którzy oczekują jakości, sprawdzonego wyboru i sprawnej obsługi.