
Kasia Niewiadoma-Phinney uciekła na stokach Mont Ventoux i przejęła żółtą koszulkę Tour de France Femmes, podczas gdy Marlen Reusser i Demi Vollering zajęte były wzajemnym neutralizowaniem się zamiast gonić Polkę. Szwajcarka przyznała po etapie wprost: to był błąd.
Reusser startowała na Ventoux jako liderka wyścigu. Na dolnych zboczach góry wyścig o koszulkę rozgrywał się w trójce - obie z Vollering jechały ramię w ramię z Niewiadową. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy polska zawodniczka zaatakowała 9,7 km od szczytu. Zamiast zgodnie ruszyć za rywalką, Reusser i Vollering wpadły w pułapkę wzajemnego krycia.
Vollering kilkakrotnie przyspieszała, próbując dosięgnąć uciekającą Polkę, ale nigdy nie zdołała zamknąć luki. Pary nie było stać na skuteczną współpracę - każde kolejne ostre tempo jednej z nich oznaczało dodatkowy kwas mlekowy w nogach obu. Niewiadoma tymczasem spokojnie powiększała przewagę. Na otwartych, wymagających górnych partiach Ventoux miała już prawie dwie minuty zapasu. Na mecie wygrała z czasem 1:16 przed późno atakującą Vollering. Reusser dobiegła na czwartej pozycji, tracąc do zwyciężczyni 1:46, i musiała oddać żółtą koszulkę.
„Myślę, że… szczerze mówiąc, nie rozumiałam do końca, co się dzieje… Problem polegał na tym, że Demi i ja kryłyśmy się wzajemnie za bardzo. Naprawdę głupie z obu stron. Demi wciąż atakując z całej siły, a ja cały czas mówiłam jej: 'nie rób tego, jedźmy razem spokojnie', bo Kasię miałyśmy dobrze w zasięgu wzroku i na pewno mogłyśmy ją zamknąć. Ale jeśli robimy bing bang, bing bang, fundujemy sobie porcję kwasu mlekowego raz za razem i jedziemy coraz gorzej - obie.”
- Marlen Reusser
Historia etapu dobitnie pokazuje, jak taktyka „pilnowania rywalki" potrafi obrócić się przeciwko tym, którzy ją stosują. Reusser i Vollering wzajemnie się blokowały, a Niewiadoma - nie oglądając się na to, co dzieje się za jej plecami - pojechała po największy sukces w swojej karierze i żółtą koszulkę.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Sklep Kadencja.com
Trwa zatowarowywanie sklepu. Szykujemy dla Was świetną selekcję sprzętu i integrujemy się z najlepszymi dostawcami topowych marek. Już wkrótce wrócimy z ofertą dopasowaną do kolarzy, którzy oczekują jakości, sprawdzonego wyboru i sprawnej obsługi.