
Katarzyna Niewiadoma-Phinney (Canyon-SRAM) wygrała 7. etap Tour de France Femmes z metą na Mont Ventoux. To jej pierwszy triumf etapowy w historii starów w tym wyścigu - a przy okazji przejęcie żółtej koszulki liderki.
31-letnia polska kolarka zaatakowała solo niemal 10 kilometrów przed metą. Nie czekała na finałowe kilometry - ruszyła z impetem na 9,7 km przed linią i konsekwentnie powiększała przewagę nad rywalkami. Na mecie miała 1 minutę i 16 sekund nad Demi Vollering (FDJ United-SUEZ), która w ostatnim kilometrze odjechała dotychczasowej liderce klasyfikacji generalnej, Marlen Reusser (Movistar). Na trzecie miejsce wpadła Elisa Longo Borghini (UAE Team L'IMAD), tracąc 1:42 do zwycięzczyni.
Wynik etapu okazał się jednocześnie rewolucją w generalce. Niewiadoma-Phinney startowała do tego etapu z deficytem 1:17 do Reusser, a skończyła go jako nowa liderka - z przewagą 15 sekund nad Vollering. To niezwykłe odwrócenie sytuacji w jednym etapie.
Warto przypomnieć, że Polka triumfowała w całym Tour de France Femmes w 2024 roku, jednak nigdy wcześniej nie wygrała żadnego etapu tego wyścigu. Sobotnie zwycięstwo na Wietrznej Górze wypełnia tę lukę w jej palmares.
Po przyjeździe na metę Niewiadoma-Phinney nie kryła emocji. Wspomniała o niespodziewanej wizycie rodziców, których zobaczyła przy drodze podczas wjazdu na Mont Ventoux:
„Nadal nie mogę znaleźć słów, ale czuję ogromną wdzięczność. To zwycięstwo należy do wielu osób, które były przy mnie przez całą tę długą drogę - bez wielkich wygranych. Jestem po prostu zmęczona i nie mogę uwierzyć w to, co się właśnie stało. Gdy zaczęłyśmy wjeżdżać na Mont Ventoux, spojrzałam w prawo i zobaczyłam moich rodziców. Przyjechali z niespodziewaną wizytą, widziałam płaczącego tatę i pomyślałam: muszę sprawić, żeby byli ze mnie dumni. To zwycięstwo dedykuję rodzinie, przyjaciołom, drużynie, mężowi Taylorowi, trenerowi Louisowi i szefowi ekipy Ronny'emu. Wiedzą, ile wysiłku włożyłam w tę wygraną i zawsze byli przy mnie, słuchali moich narzekań. To długa przemowa, ale jestem po prostu oszołomiona." - Katarzyna Niewiadoma-Phinney”
| Poz. | Zawodnik | Ekipa | Strata |
|---|---|---|---|
| 1 | Katarzyna Niewiadoma-Phinney | Canyon-SRAM | - |
| 2 | Demi Vollering | FDJ United-SUEZ | +1:16 |
| 3 | Elisa Longo Borghini | UAE Team L'IMAD | +1:42 |
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Sklep Kadencja.com
Trwa zatowarowywanie sklepu. Szykujemy dla Was świetną selekcję sprzętu i integrujemy się z najlepszymi dostawcami topowych marek. Już wkrótce wrócimy z ofertą dopasowaną do kolarzy, którzy oczekują jakości, sprawdzonego wyboru i sprawnej obsługi.