
Zawodniczka AG Insurance-Soudal Kim Le Court-Pienaar sięgnęła po zwycięstwo na 6. etapie Tour de France Femmes, wygrywając sprint ósemki w Tournon-sur-Rhône. Na podium stanęły jeszcze Cédrine Kerbaol (EF Education-Oatly) oraz Puck Pieterse (Fenix-Premier Tech).
Triumf Le Court-Pienaar jest tym bardziej imponujący, że jeszcze w trakcie etapu musiała zmagać się z poważną awarią mechaniczną na zjeździe przed przedostatnim podejściem. Zmiana roweru zepchnęła ją daleko w tyle, a powrót do stawki wymagał ogromnego wysiłku - jej ekipa pracowała jednak wzorowo i zdołała dowieźć ją z powrotem do peletonu na szczycie kolejnego podjazdu.
„Wyścig był szalony. Miałam awarię mechaniczną na zjeździe przed przedostatnim podejściem. Musiałam zmienić rower i byłam naprawdę daleko z tyłu, ale moja ekipa była niesamowita. Sprowadzili mnie spokojnie, ale pewnie z powrotem do stawki i dojechałam na szczyt przedostatniego podjazdu, co kosztowało mnie naprawdę dużo energii. Potem starałam się zachować cierpliwość i odetchnąć po tym wysiłku." - Kim Le Court-Pienaar”
W trakcie etapu wcześniej doszło do kilku kluczowych momentów taktycznych. Wczesna ucieczka trojga kolarek została wchłonięta na Col de Lalouvesc, po czym do ataku ruszyła mistrzyni Francji Célia Gery (FDJ United-Suez). Pierwsza próba nie powiodła się, ale 34 km przed metą Gery ponowiła atak na zjeździe i zdołała odskoczyć.
Pieterse natychmiast podjęła pościg, a do grupy dołączyły Elisa Longo Borghini (UAE Team L'IMAD), Kerbaol, Liane Lippert (Movistar) i Sarah Van Dam (Visma-Lease a Bike). Pościg połączył się z Gery 31 km przed metą, a szóstka zbudowała 30-sekundową przewagę nad mocno przetrzebionym peletonem przed wjazdem na ostatnią sklasyfikowaną wspinaczkę, Côte de Boucieu-le-Roi.
Na podejściu tempo dyktowała Longo Borghini, utrzymując w miarę stabilną lukę. Gdy do finiszu pozostawało 15 km, z peletonu zaatakowała Riejanne Markus (Lidl-Trek), a Le Court-Pienaar błyskawicznie skoczyła za nią. Kiedy czołówka przyglądała się sobie nawzajem na podjeździe do premii czasowej, obie pościgowiczki zdążyły wrócić - a Le Court-Pienaar weszła na czoło grupy i wygrała sprint premiowany bonifikatą.
„Riejanne Markus i ja dołączyłyśmy do ucieczki, a oni niespecjalnie ze sobą współpracowali - to zrozumiałe - ale byłam zadowolona, że w ogóle mogę jeszcze próbować. Na ostatnich kilometrach udało mi się odjechać, ale Elisa mnie zamknęła. Wiedziałam, że Markus zaatakuje z tyłu, bo to jedyny sposób, w jaki może wygrać taki wyścig." - Kim Le Court-Pienaar”
Na 5 km przed metą przewaga grupy wynosiła 32 sekundy - nie było już wątpliwości, że to w tej ósemce rozstrzygnie się sprawa etapowego zwycięstwa. Le Court-Pienaar, Kerbaol i Markus próbowały jeszcze odskoczyć w końcówce, lecz każdy atak był neutralizowany. Na prostej finiszowej Le Court-Pienaar ruszyła do sprintu z 300 metrów i skutecznie obroniła się przed napierającymi Kerbaol i Pieterse.
| Poz. | Zawodniczka | Ekipa |
|---|---|---|
| 1 | Kim Le Court-Pienaar | AG Insurance-Soudal |
| 2 | Cédrine Kerbaol | EF Education-Oatly |
| 3 | Puck Pieterse | Fenix-Premier Tech |
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
Sklep Kadencja.com
Trwa zatowarowywanie sklepu. Szykujemy dla Was świetną selekcję sprzętu i integrujemy się z najlepszymi dostawcami topowych marek. Już wkrótce wrócimy z ofertą dopasowaną do kolarzy, którzy oczekują jakości, sprawdzonego wyboru i sprawnej obsługi.