
Debiutanckie czwarte miejsce na Tour de France za 19-latkiem, a już teraz wiadomo, co dalej. Paul Seixas dostanie zaledwie dwa tygodnie odpoczynku, po czym wróci do pracy - obóz treningowy, a następnie napięty blok startów jesiennych.
Francuz ma zaatakować mistrzostwa świata w wyścigu ze startu wspólnego, które 27 września odbędą się w Kanadzie. Wcześniej pojawi się na GP Québec i GP Montréal - klasykach, które od lat przyciągają najlepszych jednorazowców globu. Sezon zakończy startem w Il Lombardia w październiku, czyli w drugim Monumencie w jego kalendarzu w tym roku.
To imponująca, ale też wymagająca lista zadań dla kogoś, kto dopiero skończył 19 lat. Sam Seixas mówił już wcześniej, że długie okresy spędzone z dala od domu na obozach treningowych dają mu się we znaki. Teraz dochodzi do tego zmęczenie po trzech tygodniach Tour de France - wyścigu, który wyciska z kolarzy wszystko zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
Pytanie, czy taki harmonogram jest w pełni zarządzalny dla nastoletniego zawodnika, pozostaje otwarte. Pewne jest natomiast, że debiut na Wielkiej Pętli - i to zakończony miejscem w czołowej czwórce - to kolejny solidny kamień węgielny w budowaniu kariery, która zapowiada się naprawdę wyjątkowo.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.
Sklep Kadencja.com
Trwa zatowarowywanie sklepu. Szykujemy dla Was świetną selekcję sprzętu i integrujemy się z najlepszymi dostawcami topowych marek. Już wkrótce wrócimy z ofertą dopasowaną do kolarzy, którzy oczekują jakości, sprawdzonego wyboru i sprawnej obsługi.