
Per Strand Hagenes z ekipy Visma-Lease a Bike zakończył sezon w wielkim stylu. Norweski kolarz zaatakował samotnie tuż przed ostatnim kilometrem wyścigu Paryż-Tours i utrzymał przewagę aż do mety, zdobywając zwycięstwo w 120. edycji tej historycznej klasyki.
Paryż-Tours to jeden z najstarszych wyścigów jednodniowych na świecie, rozgrywany jesienią i tradycyjnie kończący europejski sezon klasyków. Trasa liczy 216 kilometrów i wiedzie przez nizinne tereny środkowej Francji, ale nie brak na niej trudnych odcinków brukowych, które potrafią rozstrzygnąć losy rywalizacji.
Przez większą część wyścigu w ucieczce jechała czołówka złożona z 12 kolarzy. Na odcinkach brukowych wyodrębniła się z niej pięcioosobowa grupa liderów, która przez pewien czas dyktowała warunki. Jednak na 21 kilometrów przed metą peleton zdołał zniwelować przewagę i zebrał uciekinierów. Końcówka wyścigu należała do serii kolejnych ataków - w końcu do ostatnich 3 kilometrów dobrnęła grupa 11 zawodników, którzy taktycznie wyczekiwali na właściwy moment.
Bezpośrednim impulsem do zwycięskiego ataku Hagenesena okazał się atak Tomsa Skujiņša z ekipy Lidl-Trek. 23-letni Norweg zareagował błyskawicznie, odjechał z jego koła i przez cały ostatni kilometr pędził samotnie w stronę mety. Próba pościgu ze strony Jaspera Stuyvena z ekipy Soudal-QuickStep zakończyła się tuż za linią mety - Belg musiał uznać wyższość rywala i zadowolić się drugim miejscem. Na trzeciej pozycji zameldował się Christophe Laporte, który sprinterskim finiszem dał ekipie Visma-Lease a Bike pierwsze i trzecie miejsce na podium.
| Poz. | Zawodnik | Ekipa |
|---|---|---|
| 1 | Per Strand Hagenes | Visma-Lease a Bike |
| 2 | Jasper Stuyven | Soudal-QuickStep |
| 3 | Christophe Laporte | Visma-Lease a Bike |
Po wyścigu Hagenes nie ukrywał, że dzień nie był dla niego łatwy pod względem fizycznym. Jednocześnie podkreślił rolę całej ekipy w tym sukcesie.
„Przez cały dzień nie czułem się najlepiej, ale po prostu walczyłem dalej. Wiedziałem, że po podjazdach często się trochę skupia, a poza tym wielu zawodników pilnowało Christophe'a - mogłem więc na tym skorzystać. Szukałem dobrego momentu, a gdy zdobyłem przewagę, jechałem na całość aż do mety.”
- Per Strand Hagenes
Norweg przyznał również, że ekipa nie do końca zrealizowała plan na początku wyścigu, bo nie znalazła się w porannej ucieczce. Mimo to koledzy dali z siebie wszystko, żeby utrzymać szanse na walkę o końcowy wynik.
„Na początku trochę nam nie wyszło - nie wsiedliśmy do tej dużej porannej ucieczki. Ale chłopaki dali absolutnie wszystko, żebyśmy mogli z Christophe'em bić się o zwycięstwo. Bardzo to doceniam. Myślę, że dziś to był wielki wynik całej drużyny.”
- Per Strand Hagenes
Zwycięstwo Hagenesena w Paryż-Tours to efektowne zamknięcie sezonu dla całej ekipy Visma-Lease a Bike. Dla 23-letniego Norwega to kolejny ważny krok w karierze - triumf w klasyce z ponad stuletnimi tradycjami potwierdza, że należy on już do grona kolarzy zdolnych wygrywać największe jednodniowe wyścigi. Taktyczna cierpliwość, umiejętność wyczekania na właściwy moment i siła w końcówce - te cechy pokazał dziś w pełni.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.












