
Matt Beers z grupy Toyota Specialized obronił tytuł na Nedbank Gravel Burn 2026, wygrywając klasyfikację generalną po raz drugi z rzędu. W rywalizacji kobiet przez całe siedem dni wyścigu niepodzielnie panowała Nele Laing z ekipy Canyon DT Swiss ATR, zdobywając dwa zwycięstwa etapowe i prowadząc od pierwszego do ostatniego dnia. Oboje zawodnicy zmierzyli się z bezlitosnymi warunkami Wielkiego Karoo w Republice Południowej Afryki.
Beers wygrał, mimo że nie triumfował na żadnym z etapów - co samo w sobie pokazuje, jak bardzo w wyścigach etapowych liczy się regularność i ograniczanie strat. O ostateczny wynik walczył przede wszystkim z Filippo Colombo z grupy SCOTT-SRAM. Kluczowy moment nastąpił już na drugim etapie: Colombo go wygrał, ale Beers, kończąc na drugiej pozycji, przejął koszulkę lidera. Tak zaczął się pojedynek, który trwał aż do mety. Ostatecznie Beers wyprzedził Colombo o zaledwie 32 sekundy - wynik świadczący o tym, jak wyrównana była ta rywalizacja. Na trzecim miejscu stanął Tristan Nortje z ekipy Toyota Specialized Imbuko ze stratą 59 sekund do zwycięzcy.
„Uwielbiam wyścigi etapowe i uwielbiam żwir, więc ten format jest dla mnie stworzony. Miałem naprawdę szczęśliwy tydzień i był to niezwykle zacięty wyścig. Starty za granicą są zawsze bardzo trudne, ale rywalizacja w kraju na tak dużej imprezie jak ta to coś wyjątkowego. Zawsze staram się to wykorzystać i godnie reprezentować Południową Afrykę.”
- Matt Beers
Zupełnie inaczej potoczyły się losy rywalizacji kobiet. Laing nie dała rywalkom żadnych szans na walkę o ogólne prowadzenie - pomarańczową koszulkę lidera założyła po zwycięstwie w pierwszym etapie i nie oddała jej aż do końca wyścigu. Przewagę umocniła na trzecim etapie, sięgając po drugie zwycięstwo. Niemka startowała na Gravel Burn niedługo po tym, jak zajęła czwarte miejsce na Mistrzostwach Świata UCI w jeździe po żwirze w Nannup - wynik sam w sobie świadczący o jej wysokiej formie i klasie.
Na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej kobiet uplasowała się Hayley Preen z ekipy ChemChamp Honeycomb ze stratą 1 minuty i 5 sekund do Laing. Preen zaliczyła solidny wyścig, wygrywając dwa etapy, jednak nie zdołała nawiązać walki z liderką w klasyfikacji ogólnej. Trzecie miejsce zajęła Clara Koppenburg z Tudor Pro Cycling ze stratą 4 minut i 28 sekund.
„To był mój pierwszy żwirowy wyścig etapowy i zarazem pierwszy tak długi wyścig etapowy w ogóle. Przebywanie tutaj, w tym pięknym otoczeniu w Południowej Afryce, jest czymś wyjątkowym, a przeżycie tego razem z całą moją ekipą to najlepszy sposób na zakończenie sezonu.”
- Nele Laing
Przed finałem przez długi czas los wyścigu pozostawał nierozstrzygnięty. Wchodząc w ostatnie dwa etapy, Beers wciąż prowadził z przewagą 32 sekund nad Colombo, a Laing miała 56 sekund przewagi nad Preen. Napięcie utrzymywało się więc do końca.
Szósty etap, przedostatni dzień rywalizacji, okazał się bardzo wymagający. Na trasie o długości 76 km i łącznym przewyższeniu 700 metrów zawodnicy napotkali bardzo zróżnicowane nawierzchnie oraz kilka brodów przez rzeki. Meta znajdowała się przy pomarańczowym wiatraku przed bramami Shamwari Private Game Reserve. W kategorii mężczyzn Griffin Easter z ekipy OpiCure Foundation dobił z ucieczki i wygrał ten etap.
Nedbank Gravel Burn to jeden z bardziej prestiżowych wyścigów żwirowych na półkuli południowej. Siedmiodniowy format wymaga od zawodników wszechstronności: umiejętności jazdy na trudnych, zmiennych nawierzchniach, sprawnego regenerowania sił między etapami i zimnej głowy w taktycznych rozgrywkach. Beers udowodnił, że można wygrywać klasyfikację generalną bez dominowania na poszczególnych etapach, a Laing pokazała, że debiut w tak długim wyścigu etapowym może przynieść pełny sukces, gdy forma jest na odpowiednim poziomie.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.












