
Derek Gee-West nie wystartuje w niedzielnej jeździe indywidualnej na czas podczas mistrzostw świata w Montrealu. Kanadyjczyk doznał urazu żeber w trakcie wypadku na GP Cycliste de Montréal w miniony weekend i wycofał się zarówno z czasówki, jak i ze sztafety mieszanej. Jego udział w wyścigu ze startu wspólnego pozostaje niepewny.
Do kraksy doszło, gdy do mety pozostawało około 40 km. Po upadku Gee-West dojechał do hotelu ekipy Lidl-Trek własnym pedałowaniem, co początkowo mogło sugerować, że obrażenia nie są poważne. Badania szybko jednak rozwiały te nadzieje - żebra nie przetrwały zderzenia z jezdnią w całości.
„Mały guz na drodze do domowych mistrzostw świata w Montrealu 2026. Niestety żebra nie wyszły bez szwanku z niedzielnej kraksy, więc nie stanę na starcie jazdy indywidualnej na czas ani sztafety mieszanej. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby wystartować w przyszłą niedzielę w wyścigu ze startu wspólnego w jak najlepszej formie przed domową publicznością - i nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, jak Kanadyjczycy dają z siebie wszystko w pozostałych konkurencjach!" - Derek Gee-West”
Strata jest tym dotkliwsza, że Gee-West przyjeżdżał na te mistrzostwa w roli jednego z głównych kandydatów do wysokiego miejsca w czasówce. Aktualny mistrz Kanady w tej konkurencji był najlepszym spośród faworytów klasyfikacji generalnej w jeździe na czas tegorocznego Giro d'Italia, gdzie ostatecznie zajął piąte miejsce w generalce. W Montrealu, na własnych drogach i przy wsparciu kibicującej mu publiczności, celował co najmniej w top 10. Startować w mistrzostwach świata na domowych trasach to dla każdego kolarza wyjątkowa szansa - i właśnie tej szansy w czasówce Gee-West został pozbawiony przez przypadkowy upadek.
Jego nieobecność mocno uderza też w kanadyjskie szanse w sztafecie mieszanej rozgrywanej we wtorek. Sztafeta mieszana to konkurencja, w której drużyny złożone z kolarzy i kolarek jadą wspólnie w jeździe na czas, a wynik zależy od pracy całego zespołu. Gee-West jako aktualny krajowy mistrz w tej specjalności byłby w tym starcie kluczowym ogniwem kanadyjskiej drużyny, jednak musiał wycofać się i z tej rywalizacji.
Cycling Canada nie ogłosiło jeszcze, kto zastąpi 29-latka w żadnej z tych konkurencji. W niedzielnej czasówce Kanadę reprezentować będzie wyłącznie Michael Leonard, mistrz kraju z 2025 roku. To oznacza, że ekipa gospodarzy stanie na linii startowej bez swojego najważniejszego specjalisty od jazdy na czas - zawodnika, który w tym sezonie udowodnił, że potrafi rywalizować z najlepszymi na świecie w tej konkurencji.
Wszystko wskazuje na to, że Gee-West skupi teraz całą uwagę na wyścigu ze startu wspólnego w przyszłą niedzielę. Wyścig ze startu wspólnego rządzi się innymi prawami niż czasówka - liczy się tu taktyka grupowa, a nie wyłącznie indywidualna moc i technika jazdy na czas. To, czy w ciągu tygodnia uda mu się na tyle zregenerować, by stanąć na starcie i realnie walczyć o wynik, pozostaje otwartym pytaniem. Kanadyjska publiczność w Montrealu z pewnością będzie liczyć na to, że jej zawodnik choć w tej ostatniej konkurencji będzie mógł pokazać się przed własną widownią.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.









