
Po tym jak belgijska ekipa Soudal-QuickStep ogłosiła zmianę nazwy na Soudal-Safety Jogger, nadchodzi kolejna duża rewolucja: od sezonu 2027 zawodnicy tej drużyny będą ścigać się na rowerach marki Merida, kończąc tym samym wieloletnią współpracę z amerykańskim producentem Specialized.
Zmiana dotyczy nie tylko męskiej ekipy WorldTour, ale też żeńskiej drużyny AG Insurance-Soudal, która wchodzi w ten sam kontrakt sprzętowy. Nowe porozumienie obejmuje nie tylko ramy rowerów, lecz także pełne wyposażenie zawodników - zupełnie nową konfigurację w porównaniu z tym, do czego przyzwyczaiły ich lata rywalizacji na sprzęcie Specialized.
Marka Specialized była z belgijską ekipą niemal tak mocno kojarzona jak długoletni sponsor QuickStep, którego logo zniknie z koszulek równocześnie z rowerami tej firmy. Drużyna po raz pierwszy sięgnęła po sprzęt Specialized w 2006 roku. Dwa sezony przerwy nastąpiły w latach 2010-2011, kiedy zawodnicy ścigali się na rowerach belgijskiej marki Eddy Merckx. Od 2012 roku ekipa konsekwentnie wracała do Specialized i zbierała na nich zwycięstwa przez ponad dekadę.
Teraz przyszedł czas na Meridę. Podstawą nowych rowerów będą dwie ramy tej marki: aero Reacto oraz przeznaczona do jazdy indywidualnej na czas Time-Warp. Kontrakt ma obowiązywać przez co najmniej cztery lata, co zapewni drużynie długofalową stabilność sprzętową. Zestaw uzupełni Shimano, który dostarczy koła Dura-Ace - ta marka towarzyszy drużynie już od 2016 roku. Za kontakt z jezdnią odpowiadać będą opony Continental, a siodełka zapewni firma Prologo.
Komplet wyposażenia zamykają kaski Lazer oraz buty Sidi. Obie marki uzupełniają strój zawodników odpowiednio od głowy do stóp, tworząc spójny, w pełni nowy pakiet sprzętowy dla całej grupy.
Zmiana sprzętu nie była decyzją podjętą z dnia na dzień. Ekipa przez dłuższy czas prowadziła badania i oceniała nowy sprzęt. Za ten proces odpowiadał szef działu technicznego i rozwoju Nicolas Coosemans, który pracował ramię w ramię z Koenem Pelgrimem, jednym z trenerów wydajnościowych drużyny. Dokładna analiza sprzętu przed podpisaniem wieloletniego kontraktu to standard na najwyższym poziomie zawodowego kolarstwa, gdzie detale techniczne mogą decydować o wyniku wyścigu.
Jednoczesna wymiana tytularnego sponsora, nazwy ekipy i kompletnego dostawcy sprzętu to rzadko spotykana skala przeobrażeń w jednym okienku transferowym. Dla belgijskiej drużyny sezon 2027 będzie więc startem w niemal zupełnie nowej odsłonie - zarówno pod względem wizerunkowym, jak i technicznym. Kibice i rywale będą mogli obserwować, jak nowy sprzęt sprawdzi się w praktyce na trasach wyścigów najwyższej rangi.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.











