
Dwie znane ekipy WorldTour nie znalazły się na opublikowanej w poniedziałek liście wstępnie zarejestrowanych drużyn na sezon 2027. Picnic PostNL i Jayco-AlUla nie zdążyły złożyć wymaganej dokumentacji przed pierwszym terminem, ale obie zapewniają, że będą rywalizować w elicie zarówno w kategorii mężczyzn, jak i kobiet.
Pierwotny termin składania dokumentów wypadł 15 października. Ekipy, które go nie dotrzymały, nie trafiły na wstępną listę UCI, ale to nie zamknęło im drogi do startu w przyszłym sezonie. Twardy, ostateczny termin mija 8 grudnia i to właśnie wtedy skład WorldTour na 2027 rok zostanie ustalony definitywnie. Do tego momentu obie drużyny mogą uzupełnić brakującą dokumentację i uregulować swój status licencyjny. Co istotne, obie ekipy złożyły już wnioski o odnowienie licencji WorldTour - brakuje jedynie obowiązkowych dokumentów uzupełniających.
Jest jednak pewien poważny skutek uboczny tej sytuacji. W czasie oczekiwania zawodnicy obu drużyn mają prawo do wcześniejszego rozwiązania kontraktów. To znacząca konsekwencja, która może skomplikować planowanie kadrowe obu formacji w newralgicznym dla transferów momencie sezonu.
Przypadek Picnic PostNL wiąże się bezpośrednio z kłopotami finansowymi marki Lapierre. Francuski producent rowerów znalazł się w poważnych tarapatach po ogłoszeniu niewypłacalności jego spółki-matki, firmy Accell. W obliczu tego kryzysu Picnic PostNL potwierdziło, że współpraca z Lapierre'em zakończy się przed czasem - umowa miała pierwotnie obowiązywać do 2028 roku.
Ekipa znalazła już nowego dostawcę rowerów, ale kontrakt z nim nie został jeszcze podpisany. To właśnie brak finalizacji tej umowy uniemożliwia złożenie pełnej dokumentacji do UCI, gdyż informacje o dostawcy sprzętu stanowią obowiązkowy element wniosku licencyjnego. Gdy tylko obie strony podpiszą kontrakt, dokumenty będą mogły trafić do siedziby UCI.
„Nasze programy dla mężczyzn i kobiet są obecnie w trakcie procesu aplikacyjnego o status WorldTour na nadchodzący rok.”
- rzecznik prasowy Picnic PostNL
Jayco-AlUla wskazuje natomiast na zupełnie inną przyczynę opóźnienia - problemy z przelewem bankowym. Przez tę komplikację wymagane opłaty lub zabezpieczenia finansowe nie dotarły do UCI przed wyznaczonym terminem. To sytuacja techniczna, niezwiązana z kondycją sportową ani organizacyjną ekipy, jednak jej konsekwencje formalne są identyczne jak w przypadku Picnic PostNL.
Warto pamiętać, że obie drużyny działają jednocześnie na poziomie elity mężczyzn i kobiet. To rozbudowane formacje z pełnym zapleczem organizacyjnym, których obecność w WorldTour jest stałym elementem kalendarza. Właśnie dlatego obecne zamieszanie należy traktować przede wszystkim jako kwestię biurokratyczną do uregulowania, a nie sygnał głębszego kryzysu.
Do 8 grudnia obie ekipy mają czas, by dostarczyć brakujące dokumenty. W przypadku Picnic PostNL kluczowe jest podpisanie kontraktu z nowym dostawcą rowerów, w przypadku Jayco-AlUla - wyjaśnienie kwestii związanej z przelewem bankowym. Jeśli oba warunki zostaną spełnione przed grudniowym terminem, skład WorldTour 2027 nie ulegnie zmianie i obie drużyny znajdą się na finalnej liście UCI opublikowanej po 8 grudnia.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.









