To wersja beta portalu. Intensywnie pracujemy nad pełną funkcjonalnością oraz zatowarowaniem sklepu najlepszymi produktami marek premium.
Planowany start pełnej wersji serwisu 1 września 2026.
Ponad 120 zawodników bez kontraktu na 2027 rok. Roglič nie wie, czy w ogóle będzie ścigał
Zdjęcie ilustracyjne · Pexels

Ponad 120 zawodników bez kontraktu na 2027 rok. Roglič nie wie, czy w ogóle będzie ścigał

K
Redakcja Kadencja
17 października 2026 2 min czytania

Październik to w kolarstwie miesiąc, który potrafi być bardzo stresujący. Rynek transferowy działa od sierpnia, większość umów jest już podpisana, a listy składów zapełniają się w coraz szybszym tempie. Właśnie teraz ponad 120 zawodników ze stawki WorldTour wciąż nie ma oficjalnie ogłoszonego kontraktu na sezon 2027. Na poziomie niżej - w ekipach ProTeam - liczba takich kolarzy jest jeszcze wyższa i sięga kolejnych setek.

Rynek transferowy rozkręca się już wiosną. Część zawodników i drużyn dogaduje się na wiele miesięcy przed zakończeniem sezonu, inne decyzje zapadają latem. Prawdziwe nerwy zaczynają się jednak jesienią, kiedy wolnych miejsc w składach jest coraz mniej, a brak kontraktu przestaje być jedynie sprawą otwartą i zaczyna być problemem do pilnego rozwiązania.

Sytuacja jest skomplikowana z kilku powodów. Część spośród tych ponad 120 zawodników WorldTour po prostu czeka na oficjalne ogłoszenie umowy, którą faktycznie już ma. Niektórzy nadal rozważają dostępne oferty i porównują warunki. Inni jednak wciąż desperacko szukają miejsca w jakiejkolwiek ekipie na przyszły rok. Drużyny z kolei celowo zwlekają z zapełnianiem składów do ostatniej chwili, bo na rynku wciąż są wielkie nazwiska - i chcą mieć pole manewru, gdyby pojawiła się okazja do pozyskania kogoś wartościowego.

Największym znakiem zapytania jest bez wątpienia przyszłość Primožа Rogliča. „Gdzie będzie ścigał się Roglič w 2027 roku?" - to zdaniem redakcji Cyclingnews jedno z najważniejszych pytań w całym kolarstwie w tej chwili. Słoweniec jest, jak zwykle, bardzo powściągliwy w kwestii planów na przyszłość. Wiadomo już, że nie przedłuży współpracy z ekipą Red Bull-Bora-Hansgrohe. Natomiast to, czy w ogóle będzie kontynuował karierę, pozostaje całkowicie niejasne. Sam Roglič zasugerował, że Il Lombardia mogłoby być jego ostatnim wyścigiem.

Il Lombardia to tradycyjnie jeden z ostatnich wielkich klasyków w roku, rozgrywany jesienią na wymagającym terenie północnych Włoch. Jeśli Roglič rzeczywiście zakończyłby karierę właśnie tam, byłoby to symboliczne zamknięcie jednej z bardziej burzliwych i fascynujących historii w kolarstwie ostatnich lat. Na razie jednak nie ma żadnej pewności w żadnym kierunku - ani co do odejścia z pelatonu, ani co do podpisania nowego kontraktu z kolejną ekipą. Roglič milczy, a rynek czeka i obserwuje.

Warto pamiętać, że w tym samym czasie dziesiątki innych zawodników bez kontraktu nie trafiają na pierwsze strony doniesień transferowych. Sytuacja bez umowy dotyczy bowiem nie tylko gwiazd, ale też solidnych kolarzy tworzących podstawę każdego składu - domesticów, specjalistów od ucieczek, zawodników wspomagających liderów w górach czy na płaskich etapach. Dla wielu z nich październik i listopad to czas realnej niepewności zawodowej, a nawet egzystencjalnej.

Mechanizm rynku transferowego jest w kolarstwie dość specyficzny. Drużyny WorldTour mają ograniczoną liczbę miejsc w składach, a konkurencja o każde wolne miejsce jest duża. Im później pada decyzja, tym mniej opcji pozostaje do wyboru - zarówno dla zawodników szukających zatrudnienia, jak i dla ekip, które zbyt długo zwlekały z decyzjami. Dla tych, którzy wciąż nie mają podpisanej umowy na 2027 rok, nadchodzące tygodnie będą kluczowe.

Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.

Tematy:Transfery

0 komentarzy

…

Bądź na bieżąco z peletonem

Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.