
Organizatorzy holenderskiego wyścigu Eneco Tour podjęli decyzję o wyrównaniu pul nagród dla kobiet i mężczyzn w trakcie trwającej imprezy - po tym, jak holenderska sprinterka Charlotte Kool publicznie skrytykowała rażącą dysproporcję w wynagrodzeniach za pomocą posta na Instagramie.
Różnica w nagrodach była uderzająca. Kobiety miały do podziału łącznie 17 205 euro, podczas gdy mężczyźni mogli liczyć na 63 465 euro. Luka wynosiła więc dokładnie 46 215 euro. Firma TIG Sports & Events, odpowiedzialna za organizację wyścigu, zdecydowała się tę przepaść całkowicie zlikwidować i wyrównać pulę nagród dla kobiet do poziomu stawek męskich.
Bezpośrednią przyczyną zmiany był post Kool w mediach społecznościowych, opublikowany po pierwszym dniu rywalizacji - prologu. Holenderska sprinterka porównała stawki nagród za zwycięstwo w tej samej konkurencji: Jakob Söderqvist z ekipy Lidl-Trek otrzymał za wygraną 1 490 euro, podczas gdy Lieke Nooijen reprezentująca Visma-Lease a Bike dostała jedynie 220 euro. Oboje pokonali ten sam dystans, startując o tej samej porze. Kontrast trudno było zignorować.
„Jestem ciekawa, czy kobiety otrzymują zniżkę u @eneco na energię? Prolog: ten sam czas startu, ten sam dystans, ta sama energia.”
- Charlotte Kool
Organizatorzy zareagowali szybko. W oficjalnym komunikacie opublikowanym na stronie wyścigu TIG Sports & Events oraz sponsor tytularny Eneco ogłosili wyrównanie nagród już od bieżącej edycji.
„Eneco i organizator Eneco Tour, firma TIG Sports & Events, wyrównują nagrody finansowe dla mężczyzn i kobiet, począwszy od tej edycji. Łączna pula nagród dla kobiet zostanie zwiększona do tej samej kwoty co dla mężczyzn.”
- komunikat organizatorów Eneco Tour
W tym samym oświadczeniu przypomniano, że pierwotne kwoty nagród ustalono zgodnie ze skalami UCI - Unii Cyklistów Międzynarodowych - obowiązującymi dla kategorii, do których przypisane są oba wyścigi. Właśnie te skale przewidują różne stawki dla kobiet i mężczyzn. Organizatorzy przyznali jednak wprost, że post Kool uświadomił im, jak pilna jest ta kwestia.
„Post Charlotte Kool w mediach społecznościowych pokazał, że dyskusja o równości nagród w kolarstwie jest jeszcze pilniejsza, niż nam się wydawało.”
- komunikat organizatorów Eneco Tour
Warto podkreślić kontekst całej sytuacji. Eneco Tour rozgrywany jest w formie jednej, wspólnej imprezy łączącej wyścig kobiet i mężczyzn - taki model organizacyjny ma z założenia podkreślać równe traktowanie obu rywalizacji. Organizatorzy sami zaznaczyli, że przy nawiązywaniu współpracy z tytularnym sponsorem obie strony umówiły się na działanie według zasad innowacyjności, zrównoważonego rozwoju i inkluzywności. Jednoczesne rozgrywanie wyścigu kobiet i mężczyzn miało być przejawem właśnie takiego podejścia. Tym bardziej rzuca się w oczy, że pierwotne nagrody finansowe tak wyraźnie przeczyły tym deklaracjom.
Decyzja o wyrównaniu nagród zapadła po czterech dniach trwającego wyścigu - czyli w jego trakcie, a nie przed kolejną edycją ani nawet przed startem bieżącej. To ważna okoliczność, bo pokazuje, że organizatorzy byli w stanie podjąć konkretne działanie szybko, gdy tylko presja publiczna stała się wystarczająco wyraźna. Nierówność nagród w kolarstwie zawodowym to temat, który wraca regularnie, a takie przypadki jak ten w Eneco Tour pokazują, że zmiana nie zawsze wymaga długich negocjacji ani zmian regulaminowych - czasem wystarczy głośne, publiczne postawienie pytania we właściwym momencie.
Sytuacja rzuca też światło na rolę zawodniczek w debacie o równouprawnieniu w sporcie. Kool nie złożyła formalnej skargi ani nie negocjowała za zamkniętymi drzwiami - zamiast tego sięgnęła po narzędzie, które dziś często okazuje się skuteczniejsze niż oficjalne kanały. Organizatorzy wprost przyznali w swoim komunikacie, że to właśnie jej post sprawił, iż poczuli się zobowiązani do działania natychmiast, a nie w bliżej nieokreślonej przyszłości.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.










