
Karlijn Swinkels z UAE Team L'IMAD zdobyła swoje trzecie zwycięstwo w tym sezonie, triumfując w Grand Prix de Wallonie Dames na kultowym podjeździe pod Cytadelę w Namur. To już drugie zwycięstwo w tym wyścigu w jej karierze - pierwsze od marca, kiedy wygrała Trofeo Binda. Holenderka wyczuła moment perfekcyjnie i pokonała Elisę Balsamo oraz Célię Gery w efektownym finałowym sprincie.
Rozstrzygnięcie nastąpiło na samym szczycie podjazdu na Cytadelę. Swinkels nie dała się wciągnąć w pułapkę zbyt wczesnego ataku - błąd, który sama popełniła rok wcześniej. Tym razem mistrzowsko wyczuła moment, w którym ruszyć do finałowego sprintu, i na ostatnim zakręcie zaatakowała szerokim łukiem z zewnętrznej strony, nabierając większą prędkość niż rywalki.
Kluczową rolę w tym zwycięskim scenariuszu odegrała koleżanka Swinkels z ekipy, Eleonora Gasparrini. Włoszka zaatakowała jako pierwsza w finałowej fazie, zmuszając rywalki do natychmiastowej reakcji. Elisa Balsamo z Lidl-Trek zdołała zamknąć lukę do Gasparrini w ostatnich 400 metrach wyścigu, a za Włoszką podążyły Célia Gery z FDJ United-SUEZ i właśnie Swinkels. Holenderka jednak nie odsłoniła kart zbyt wcześnie - dopiero na ostatnim zakręcie ruszyła z zewnątrz i dotarła do linii mety przed Balsamo i Gery z wyraźną przewagą.
„Oczywiście jestem bardzo szczęśliwa i myślę, że jako drużyna ścigałyśmy się naprawdę dobrze. Byłam trochę zdenerwowana w finale, bo wszystkie dzisiaj zaangażowały się dla mnie. Bardzo się cieszę, że mogłam domknąć to, co dla mnie zrobiły koleżanki.”
- Karlijn Swinkels
Swinkels przyznała po wyścigu, że nie spodziewała się, że będzie w stanie ograć Balsamo w czystym sprincie. Holenderka podkreśliła, że taktyczny manewr Gasparrini - otworzenie sprintu bardzo wcześnie - sprawił, że rywalki musiały wyjść z krycia zbyt wcześnie, a ona mogła dojechać z tyłu z większą prędkością. Rok wcześniej na tej samej Cytadeli Swinkels popełniła błąd, ruszając za wcześnie - tym razem wyciągnęła z tego lekcję i wykonała sprint niemal bezbłędnie.
„Naprawdę chciałam dziś wygrać ten wyścig. Zeszły tydzień był trochę trudny. Ta wygrana jest przede wszystkim dla mojej rodziny, mojej drugiej rodziny we Włoszech i dla koleżanek, które dziś poświęciły dla mnie wszystko.”
- Karlijn Swinkels
Wcześniej podczas wyścigu sześciu zawodniczkom udało się odskoczyć od peletonu. Po 20 kilometrach jazdy uciekły: Marieke Meert z Lotto-Intermarché, Alison Avoine z Ma Petite Enterprise, Camilla Rånes Bye, Viivi Turpeinen z Minimax WB, Rose Kloese z Carbonbike Giordana Sofré by Gen Z oraz Zoë van Velzen z WV Schijndel.
GP de Wallonie Dames to jeden z klasycznych jednodniowców w kalendarzu kobiecego kolarstwa, rozgrywany w Walonii, frankofonicznej części Belgii. Finał na podjeździe pod Cytadelę w Namur to wyzwanie zarówno dla sprinterek, jak i dla wszechstronnych zawodniczek - stromizna jest na tyle poważna, że nie każda szybka finiszterka radzi sobie na niej równie skutecznie. Wygrać tu musi ta, która łączy szybkość z umiejętnością pokonywania trudnych wzniesień.
Dla UAE Team L'IMAD to kolejny solidny wynik w sezonie, będący efektem dobrze przeprowadzonej taktyki drużynowej. Cała ekipa podporządkowała się dzisiaj swojej liderki, a Gasparrini odegrała w tym planie rolę decydującą - bez jej wczesnego ataku Swinkels mogłaby nie mieć szansy na idealne wejście w sprint. Triumf w Namur i marcowe zwycięstwo w Trofeo Binda pokazują, że Holenderka dysponuje szerokim repertuarem umiejętności i potrafi wygrywać na zróżnicowanym terenie.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.











