To wersja beta portalu. Intensywnie pracujemy nad pełną funkcjonalnością oraz zatowarowaniem sklepu najlepszymi produktami marek premium.
Planowany start pełnej wersji serwisu 1 września 2026.
Vollering ukarana przez UCI po złocie w Montrealu
Zdjęcie ilustracyjne · Pexels

Vollering ukarana przez UCI po złocie w Montrealu

K
Redakcja Kadencja
27 września 2026 2 min czytania

Demi Vollering zdobyła tęczową koszulkę na szosowych mistrzostwach świata w Montrealu, lecz tuż po triumfie spotkała ją nieprzyjemna niespodzianka. UCI ukarała holenderską zawodniczkę za nielegalne ułożenie ciała na rowerze podczas wyścigu, nakładając grzywnę w wysokości 1000 franków szwajcarskich, odbierając 25 punktów w rankingu UCI i wystawiając żółtą kartkę. Co ważne - kara nie zmienia wyniku sportowego. Vollering pozostaje mistrzynią świata.

Podstawą decyzji komisarzy jest artykuł 2.12.007.9 regulaminu UCI, który precyzuje dozwolone pozycje zawodników na rowerze podczas wyścigu. Komunikat powyścigowy określa przewinienie jako „użycie niezgodnej z przepisami pozycji lub punktu podparcia na rowerze". Komisja sędziowska nie wskazała jednak konkretnego momentu wyścigu, w którym doszło do naruszenia, ani nie wyjaśniła dokładnie, na czym ono polegało - te szczegóły pozostają bez oficjalnego doprecyzowania.

Vollering nie jest w tym towarzystwie odosobniona. Identyczną karę - grzywnę, odjęcie 25 punktów rankingowych i żółtą kartkę - otrzymała również Katharina Sadnik z Austrii, zawodniczka ekipy Visma-Lease a Bike, ukarana za to samo przewinienie. Co więcej, jeszcze przed mistrzostwami świata w tym sezonie żółte kartki i kary finansowe za naruszenie tego samego przepisu otrzymało aż 34 innych kolarzy i kolarek. Widać więc wyraźnie, że UCI konsekwentnie egzekwuje artykuł 2.12.007.9 na wszystkich imprezach swojego kalendarza, niezależnie od rangi zawodów ani pozycji ukaranego zawodnika w stawce.

Dla samej Vollering finansowe i rankingowe konsekwencje są oczywiście nieprzyjemne, ale sportowo sprawa jest bez znaczenia. Wyniki 180-kilometrowego wyścigu nie ulegają zmianie - tęczowa koszulka trafia do Holandii i żaden paragraf regulaminu tego nie zmienia. Warto przy tym pamiętać, że odjęcie 25 punktów rankingowych może mieć pewne znaczenie w końcowym rozrachunku klasyfikacji UCI, choć sam tytuł mistrzowski jest kwestią całkowicie odrębną i nienaruszalną.

Sam wyścig był niezwykle emocjonujący. Vollering jechała jako zdecydowana faworytka sobotniego startu. Po doskonale przygotowanym wprowadzeniu przez holenderską drużynę i finałowym wyjeździe Puck Pieterse Vollering uciekła z przodu z odległości 38 kilometrów od mety, zmierzając ku solowemu zwycięstwu. Za jej plecami najlepsze zawodniczki świata nie zamierzały jednak odpuszczać. Marlen Reusser ze Szwajcarii podjęła długą i wyczerpującą pogoń, a gdy jej siły zaczęły opadać, do ataku przeszły Kasia Niewiadoma-Phinney z Polski oraz Elisa Longo Borghini z Włoch. Efekt był zaskakujący - 15 kilometrów przed metą pościgowa grupa dogoniła uciekającą Holenderkę.

Vollering nie złożyła jednak broni. Gdy Longo Borghini spróbowała odskoczyć przed wejściem na ostatnie okrążenie liczące 13,3 kilometra, Holenderka błyskawicznie zareagowała, dogoniła Włoszkę, a następnie na podjeździe Camillien Houde zdecydowanie ją zdetonowała. Do walki o złoto pozostała już tylko Niewiadoma-Phinney. Vollering wytrzymała jeden mocny atak Polki, a w finałowym sprincie okazała się lepsza - i sięgnęła po swój pierwszy w karierze tytuł mistrzyni świata.

Kasia Niewiadoma-Phinney zajęła drugie miejsce, co dla polskiego kolarstwa jest powodem do ogromnej dumy, choć złoto trafiło do Holandii. Wyniki klasyfikacji końcowej pozostają niezmienione mimo decyzji komisarzy - dla Vollering sprawa ma więc wymiar finansowy i rankingowy, ale sportowo nie rodzi żadnych konsekwencji. Tęczowa koszulka zostaje tam, gdzie ją wywalczyła - na barkach holenderskiej mistrzyni.

Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.

0 komentarzy

…

Bądź na bieżąco z peletonem

Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.