
Lorena Wiebes, tytułowa mistrzyni świata w Omnium, odpadła z obrony tęczowej koszulki już w pierwszej konkurencji. Holenderka wywróciła się w Scratch Race na szanghajskim welodromie podczas mistrzostw świata UCI na torze, pociągając za sobą ponad połowę startującego peletonu.
Do kraksy doszło, gdy do finiszu pozostawały cztery okrążenia. Wiebes jechała w czołówce stawki, gdy znalazła się w kleszczach między Larą Gillespie z Irlandii a Włoszką Elisą Balsamo. Straciła panowanie nad kierownicą, koło wyśliznęło się spod niej i upadła z pełną prędkością. Zawodniczki jadące za nią nie miały gdzie uciec i sypały się jedna na drugą w wielkim karambol u podstawy łuku, charakterystycznego dla torów welodromowych. Spośród 24 startujących kolarek na ziemię trafiło aż 13.
Po restarcie 23 z 24 zawodniczek zdołały wsiąść z powrotem na rowery i dokończyć wyścig. Scratch Race wygrała Tsuyaka Uchino z Japonii. Wiebes, która 12 miesięcy temu zdobyła tytuł mistrzowski w Santiago w Chile, została wpisana jako DNF - nie ukończyła konkurencji. Holenderka miała opatrzone oba kolana, oba ramiona i jeden staw skokowy. Potwierdziła jednak w rozmowie z holenderskimi mediami, że badania nie wykazały złamań.
„Wygląda na to, że splątały się kierownice. Z tego, co widzę na nagraniu, trzymałam swój tor jazdy. Skupiałam się na zawodniczkach jadących z tyłu i nagle poczułam, że ktoś mnie wytrącił.”
- Lorena Wiebes (NOS, Shanghai Velodrome)
„Czuję się tak, jakby ktoś wbił mi kulę do kręgli w żebra. Kolana mam porządnie zdarte, boli mnie też w żebrach i w barku, ale myślę, że jak na tak mocne uderzenie, szkody są stosunkowo niewielkie.”
- Lorena Wiebes
Kraksa ma tym większy wymiar, że to już drugi rok z rzędu, w którym Wiebes doznaje poważnego upadku na torowych mistrzostwach świata. Rok temu Holenderka przewróciła się podczas Madison, gdy prowadząc wyścig, nieudanie wymieniła się z koleżanką z ekipy Lisą van Belle. Pech na wielkich imprezach torowych staje się dla niej nieprzyjemną tradycją, choć i tak potwierdziła wcześniej swoją klasę, zdobywając w 2026 roku tytuł mistrzyni świata w Scratch Race.
Omnium to wielobój składający się z czterech konkurencji rozgrywanych w ciągu jednej sesji. Wyniki z każdego wyścigu przekładają się na punkty, które decydują o końcowej klasyfikacji. Dla Wiebes odpadnięcie już w pierwszej z czterech konkurencji oznaczało koniec walki o obronę tytułu - dalszy udział w wieloboju nie miał sensu z punktu widzenia klasyfikacji generalnej.
Upadek nie pozbawia jednak Wiebes wszystkich szans medalowych w Szanghaju. Przed kraksą była zapisana również do startu w Madison - wyścigu parami rozgrywanym w sobotę - i po zakończeniu opatrywania ran nie wykluczyła powrotu do rywalizacji w tej konkurencji. Dała do zrozumienia, że jest gotowa wystartować, choć z pewnością będzie do tego potrzebowała solidnego usztywnienia i dodatkowych opatrunków.
Wypadek Wiebes pokazuje, jak nieprzewidywalna potrafi być rywalizacja na torze. Prędkości w wyścigach grupowych na welodromie, ciasne okrążenia i jazda ramię w ramię tworzą warunki, w których jeden błąd lub niespodziewany kontakt może skończyć się masową kraksą. Gdy peleton pędzi po stromym łuku banku, reakcja jednej zawodniczki zależy od dziesiątek decyzji podejmowanych przez pozostałe - i wystarczy ułamek sekundy, by cały środek stawki wylądował na podłodze. Właśnie to stało się w piątek w Szanghaju, a liczba 13 poszkodowanych spośród 24 startujących mówi sama za siebie.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.











