
Tour de France powraca do Wielkiej Brytanii w 2027 roku po raz pierwszy od 2014 roku, a prezentacja drużyn odbędzie się w Edynburgu. Jest jednak haczyk: wejście na ceremonię nie będzie bezpłatne. Bilety trafią do sprzedaży już w ten weekend, a ceny zaczynają się od 27 funtów (około 32 euro lub 36 dolarów) za sztukę.
Oficjalna ceremonia zaplanowana jest na środę, 30 czerwca 2027 roku - dwa dni przed startem wyścigu. Miejscem wydarzenia będą tereny zamku w Edynburgu, a całość poprowadzi Royal Edinburgh Military Tattoo, słynna organizacja odpowiedzialna za coroczne widowisko na zamkowej esplanadzie. Program ceremonii ma łączyć prezentację kolarzy na scenie z pokazem szkockiej kultury: tancerze highland, musztra ze szkockimi dudami i bębnami oraz nowa muzyka skomponowana specjalnie na tę okazję.
„Ceremonia będzie celebracją szkockiej kultury i kreatywności, a jednocześnie zaznaczy początek historycznego Grand Départ. Otwarcie i prezentacja kolarzy odbędą się na esplanadzie zamku w Edynburgu, jednak świętowanie wykroczy poza jego mury - kibice w całej szkockiej stolicy będą mieli okazję zobaczyć zawodników w drodze na zamek i wziąć udział w uroczystościach poprzedzających Grand Départ.”
- organizatorzy Tour de France
Zamek w Edynburgu stoi na wzgórzu górującym nad miastem, co oznacza ograniczoną przepustowość terenu i konieczność wprowadzenia systemu biletowego. Esplanada, na której co roku odbywa się słynne Military Tattoo, mieści określoną liczbę widzów - stąd decyzja o sprzedaży wejściówek. To jednak nie zmienia faktu, że kwota startowa rzędu 27 funtów to niemała suma - zwłaszcza że sam wyścig jest tradycyjnie bezpłatny dla kibiców stojących przy trasie. Warto przy tym zaznaczyć, że w 2027 roku w Wielkiej Brytanii wystartuje nie tylko wyścig mężczyzn, ale również Tour de France Femmes avec Zwift.
Płatne prezentacje drużyn zdarzały się już wcześniej, szczególnie gdy ceremonie odbywały się w miejscach o ograniczonej pojemności. Mimo to zasadą jest, że tego typu imprezy są ogólnodostępne i bezpłatne. Ostatni raz kibice musieli zapłacić za wstęp na prezentację drużyn właśnie w 2014 roku, gdy Tour de France startował w Wielkiej Brytanii. Wówczas bilety do hali First Direct Arena w Leeds kosztowały ponad 45 funtów - więcej niż aktualna cena w Edynburgu.
Tegoroczna stawka jest więc niższa niż ta z 2014 roku, jednak i tak wywołuje dyskusję. Prezentacja drużyn ma przede wszystkim charakter promocyjny - to okazja, by przybliżyć wyścig jak najszerszej publiczności i zbudować atmosferę wokół Grand Départ. Opłata za wstęp stoi w pewnej sprzeczności z tym założeniem, dlatego część środowiska kolarskiego i kibicowskiego zadaje pytanie, czy taka bariera finansowa jest uzasadniona. Organizatorzy argumentują, że wyjątkowa lokalizacja - zamkowa esplanada z panoramą Edynburga - oraz bogaty program artystyczny uzasadniają wprowadzenie biletów.
Aby kibice spoza strefy biletowej nie czuli się wykluczeni, organizatorzy zapowiadają, że kolarze będą widoczni podczas przejazdu trasą prowadzącą na zamek. Tłumy będą mogły śledzić konwój przez ulice miasta i uczestniczyć w świętowaniu Grand Départ bez konieczności kupowania biletu. To pewien kompromis między ekskluzywną oprawą ceremonii a tradycją otwartości, którą Tour de France pielęgnuje od dekad - największe kolarskie widowisko świata od zawsze przyciągało kibiców właśnie dlatego, że oglądanie wyścigu przy trasie nic nie kosztuje.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 comments
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.









