
Paul Magnier doczekał się w końcu wygranej na CRO Race. Francuz z Soudal-QuickStep wygrał piąty etap ze sprintu, kończąc tym samym serię czterech kolejnych dni bez zwycięstwa na chorwackim wyścigu. To jedenaste zwycięstwo Magniera w tym sezonie i trzydzieste piąte w całej profesjonalnej karierze.
Etap nie był jednak bułką z masłem. Trasa prowadziła przez wspinaczkę drugiej kategorii pod Plesivicą, przypadającą na ostatnie 25 kilometrów wyścigu. To właśnie tam sytuacja zrobiła się nerwowa - UAE Team Emirates-XRG narzuciło wysokie tempo, a kilku zawodników próbowało odjechać peletonowi jeszcze przed szczytem. Soudal-QuickStep musiało intensywnie pracować, by nie dopuścić do rozbicia grupy i zachować Magniera w grze na finisz.
Na zjeździe do Svety Nedelji ekipa belgijskiego zespołu spisała się wzorowo. Peleton zjechał zwarty, a na finałowe 4 kilometry wróciła większość sprinterów. Magnier zajmował czwarte koło w szyku - korzystną pozycję przed ostatnim rozpędzaniem do linii mety. Ostatnią zmianę z pociągu prowadzącego dał Dries Van Gestel. Tim Torn Teutenberg próbował zaskoczyć Francuza, ruszając wcześniej i licząc na to, że Magnier nie zdąży odpowiedzieć. Kiedy jednak ten otworzył sprint, nie było już odwrotu - odsunął się od rywali i finiszował z wyraźną satysfakcją na twarzy, świętując głośnym okrzykiem. Drugie miejsce zajął Rui Oliveira z UAE Team Emirates-XRG, a trzecie wspomniany Teutenberg.
„Jestem bardzo szczęśliwy, że znów stoję na najwyższym stopniu podium! Drużyna dziś wykonała niesamowitą robotę. Rozprowadzenie było spektakularne, a ja musiałem tylko otworzyć sprint w odpowiednim momencie i utrzymać go aż do linii.”
- Paul Magnier
Magnier przyznał, że znał trasę z ubiegłego roku i od początku liczył się z tym, że podjazd będzie stwarzał problemy. Kilku kolarzy miało ochotę atakować na wspinaczce, ale zespół konsekwentnie kontrolował sytuację i sprowadzał wszystkich uciekinierów z powrotem do peletonu, pilnując, by do finału dojechała zwarta grupa.
„Wiedziałem, jak wygląda trasa - jechałem tu już w zeszłym roku i byłem świadomy, że będzie ciężko. Niektórzy mieli ochotę atakować na podjeździe, ale kontrolowaliśmy sytuację i neutralizowaliśmy wszystkie próby ucieczki, utrzymując zwartą grupę do finału. W sprincie ruszyłem wcześnie, ale byłem pewien, że dam radę. Niedziela to kolejna okazja i jesteśmy zmotywowani, by znów walczyć o wygraną.”
- Paul Magnier
Ponieważ peleton dojechał do mety razem, piąty etap nie zmienił układu w klasyfikacji generalnej. Prowadzenie utrzymuje Tobias Svarre z Uno-X Mobility, zwycięzca trzeciego etapu, który wyprzedza Antonio Tiberiego z Bahrain Victorious o cztery sekundy. Na trzecim miejscu plasuje się Tim Wellens z UAE Team Emirates-XRG ze stratą ośmiu sekund do lidera.
| Poz. | Zawodnik | Ekipa | Strata |
|---|---|---|---|
| 1 | Tobias Svarre | Uno-X Mobility | - |
| 2 | Antonio Tiberi | Bahrain Victorious | +0:04 |
| 3 | Tim Wellens | UAE Team Emirates-XRG | +0:08 |
Różnice w tabeli są minimalne, co sprawia, że walka o końcowy triumf pozostaje w pełni otwarta przed niedzielnym, szóstym etapem. Svarre musi bronić zaledwie czterech sekund przewagi nad Tiberim, a każdy podjazd czy nerwowe tempo może błyskawicznie odwrócić kolejność na podium. Bahrain Victorious i UAE Team Emirates-XRG mają wyraźną motywację, by szukać rozstrzygnięcia na trasie, zanim peleton dotrze do linii mety.
Dla Magniera i Soudal-QuickStep niedzielna rywalizacja to natomiast szansa na powtórzenie sprinterskiego sukcesu. Francuz wyraźnie dał do zrozumienia, że ani on, ani jego drużyna nie zamierzają odpuszczać. Jeśli trasa znów pozwoli na grupowy finisz, a Soudal-QuickStep zdoła powtórzyć dzisiejsze wzorowe rozprowadzenie, Magnier będzie jednym z głównych faworytów do zwycięstwa etapowego. Dziś udowodnił, że forma i pewność siebie są po jego stronie.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.











