
Mistrzostwa świata w kolarstwie szosowym 2026 dostarczyły w sobotę emocji najwyższej próby. Wyścig elity kobiet zamienił się w trójstronną batalię o tęczową koszulkę między Demi Vollering z Holandii, Kasią Niewiadomą-Phinney z Polski i Włoszką Elisą Longo Borghini. Co zaskakujące, żadna z tej trójki przed tym wyścigiem nie zdobyła jeszcze tęczowej koszulki w wyścigu ze startu wspólnego na mistrzostwach świata - trudno w to uwierzyć, biorąc pod uwagę ich dorobek.
Złoto trafiło ostatecznie do Vollering. Holenderka odebrała tęczową koszulkę, złoty medal i wysłuchała swojego hymnu na ceremonii dekoracji. Niewiadoma-Phinney wywalczyła srebro, a Longo Borghini brąz. Dla Polki to jednak bardzo gorzkie podium - w finiszowym podjeździe ruszyła do ostatniego ataku, lecz na dosłownie ostatnich 50 metrach dopadł ją skurcz nogi, który uniemożliwił dokończenie sprintu i zamknął drogę do złota.
„To zdecydowanie jeden z najtrudniejszych wyścigów, jakie rozegrałyśmy. Działo się naprawdę dużo - różne scenariusze, wzloty i upadki. To było piękne kolarstwo." - Kasia Niewiadoma-Phinney”
Srebrny medal w takich okolicznościach trudno przyjąć z uśmiechem. Polka sama przyznała, że radość z podium jest niejednoznaczna, a jej słowa po wyścigu były szczere i pozbawione dyplomatycznej otoczki.
„To nie jest tak, że krzyczę »hura, srebro«. To dziwne uczucie. Ale wiem, że dałam z siebie absolutnie wszystko. Łapał mnie skurcz na ostatnich 50 metrach i nie byłam nawet w stanie dokończyć sprintu. Z drugiej strony akceptujesz fakt, że ktoś był szybszy i silniejszy, a ty dałaś swoje absolutne maksimum. Nie ma miejsca na gdybanie i wtedy łatwiej jest iść dalej." - Kasia Niewiadoma-Phinney”
Wynik z mistrzostw świata wpisuje się w wyraźną serię ostatnich miesięcy w wykonaniu Niewiadomej-Phinney. Zaledwie miesiąc temu Polka zajęła drugie miejsce za Vollering na Tour de France Femmes. W bieżącym sezonie już wcześniej finiszowała za Holenderką na Omloop Het Nieuwsblad, gdzie również była druga. Do tej serii należy dołożyć trzecie miejsce w Liège-Bastogne-Liège. Warto wspomnieć też o srebrze z ubiegłorocznych mistrzostw Europy w wyścigu ze startu wspólnego. Obraz, który się z tego układa, jest czytelny: Niewiadoma-Phinney należy do absolutnej czołówki światowego kolarstwa kobiecego, a Vollering od miesięcy konsekwentnie ją wyprzedza w kluczowych momentach.
| Poz. | Zawodnik | Kraj |
|---|---|---|
| 1 | Demi Vollering | Holandia |
| 2 | Kasia Niewiadoma-Phinney | Polska |
| 3 | Elisa Longo Borghini | Włochy |
Warto podkreślić, jak zacięta była ta rywalizacja w trakcie całego wyścigu. Poza pojedynkiem Vollering-Niewiadoma-Phinney swoją kartę dołożyła również Longo Borghini, która w pewnym momencie ruszyła w efektowny, samotny atak. Włoszka przez długi czas trzymała peleton w napięciu, zanim trójka najlepszych ostatecznie rozstrzygnęła losy medali. To był wyścig pełen zwrotów akcji, który zaspokoił apetyt nawet najbardziej wymagających kibiców kolarstwa.
Polka nie zamierza jednak traktować tej rywalizacji jako czegoś demotywującego. Wręcz przeciwnie - widzi w niej bodziec do dalszej pracy i poprawy. Postawa Niewiadomej-Phinney po wyścigu mówi wiele o jej charakterze: zamiast rozpamiętywać ból przegranej o włos, skupia się na tym, co ją napędza do kolejnych startów.
„To, że mnie dziś pokonała, nie znaczy, że mi to odpowiada. Oznacza jedynie, że chcę wrócić do domu i ciężej pracować, żeby następnym razem ją pokonać. Jest pewna piękność w posiadaniu tak silnej rywalki, bo taka osoba motywuje cię i sprawia, że chcesz być silniejsza i szybsza." - Kasia Niewiadoma-Phinney”
Tęczowa koszulka trafia więc do Vollering, ale historia tej rywalizacji z pewnością nie jest zamknięta. Dla Niewiadomej-Phinney sobotni wyścig, mimo goryczy skurczu na finiszu, jest kolejnym dowodem, że plasuje się w ścisłej czołówce światowego kolarstwa. Jeśli mistrzostwa świata pokazały cokolwiek z całą mocą, to właśnie to, że rywalizacja tych dwóch zawodniczek należy dziś do najbardziej elektryzujących w całym kobiecym peletonie. Kolejne starcia z Holenderką są tylko kwestią czasu.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.










