To wersja beta portalu. Intensywnie pracujemy nad pełną funkcjonalnością oraz zatowarowaniem sklepu najlepszymi produktami marek premium.
Planowany start pełnej wersji serwisu 1 września 2026.
Ferrand-Prévot po trudnym sezonie: „Straciłam radość z codziennego życia
Zdjęcie ilustracyjne · Pexels

Ferrand-Prévot po trudnym sezonie: „Straciłam radość z codziennego życia

K
Redakcja Kadencja
2 listopada 2026 2 min czytania

Pauline Ferrand-Prévot należy do kolarek, które potrafią podporządkować całe życie jednemu celowi. Ta umiejętność przyniosła jej w ostatnich latach dwa największe sukcesy w karierze: złoty medal olimpijski w kolarstwie górskim oraz żółtą koszulkę Tour de France Femmes. Jednak rok 2026 wyglądał zupełnie inaczej - i Francuzka nie ukrywa, jak wysoką cenę za to zapłaciła.

Zawodniczka ekipy Visma-Lease a Bike miała bronić tytułu na Tour de France Femmes. Zamiast triumfu przyszło gorzkie rozczarowanie: Ferrand-Prévot nie wystartowała w ósmym etapie wyścigu i zakończyła w nim udział z oznaczeniem DNS (ang. did not start - nie wystartowała). To był koniec jej sezonu. W całym 2026 roku Francuzka wzięła udział jedynie w 19 dniach wyścigowych - liczba dramatycznie niska jak na zawodniczkę tej klasy.

W obszernym wpisie w mediach społecznościowych Ferrand-Prévot opisała, z czym musiała się zmierzyć przez ostatnie miesiące. Jej słowa brzmią szczerze i bez owijania w bawełnę.

„Byłam tak obsesyjnie skupiona na ponownym wygraniu Tour, że straciłam radość z codziennego życia. Wszystko kręciło się wokół tego, żeby być coraz lepszą i robić coraz więcej." - Pauline Ferrand-Prévot”

Ferrand-Prévot przyznała, że w karierze zdarzały jej się już gorsze okresy, ale to, czego doświadczyła tym razem, było inne od wszystkiego, co znała wcześniej.

„Dziwne, bo wcześniej przeżywałam trudne momenty, gdy czułam smutek i zagubienie. Ale nigdy nie doświadczyłam tego, żeby robić wszystko jak najlepiej i skończyć z niczym. I myślę, że to jeden z powodów mojego stanu »niezrozumienia« z ostatnich kilku miesięcy." - Pauline Ferrand-Prévot”

Ten rodzaj rozczarowania - gdy zawodniczka robi wszystko zgodnie z planem, a mimo to wynik nie przychodzi - bywa wyjątkowo trudny psychicznie. Ferrand-Prévot nie osiągnęła zamierzonego celu nie dlatego, że zlekceważyła przygotowania, lecz właśnie dlatego, że poświęciła im zbyt wiele. Przesadna koncentracja na jednym wyścigu potrafi wypalić zawodniczkę od środka, zanim jeszcze wystartuje.

Sezon 2026 przyniósł też trudności poza wyścigami. Partner Ferrand-Prévot, Dylan van Baarle, miał poważny wypadek na treningu - to kolejny czynnik, który bez wątpienia obciążył te i tak niełatwe miesiące. Jednocześnie, jak sama przyznaje, rok ten przyniósł też chwile najwyższego szczęścia w życiu prywatnym.

Po zakończeniu udziału w Tour de France Femmes Ferrand-Prévot nie startowała już ani razu. Zamiast wracać pochopnie do rywalizacji, postanowiła dać sobie czas - długi, świadomie zaplanowany okres bez wyścigów.

„Mój niekończący się okres przejściowy był mi bardzo potrzebny. Droga do przyzwoitej formy będzie długa, bo jestem kompletnie niewyćwiczona. Ale najważniejsze teraz to znaleźć z powrotem radość z jazdy na rowerze." - Pauline Ferrand-Prévot”

To wyznanie pokazuje, że Ferrand-Prévot podchodzi do obecnej sytuacji z pełną świadomością. Nie mówi o powrocie do szczytowej formy za wszelką cenę - mówi o odbudowaniu podstaw. Radość z jazdy, którą łatwo stracić pod ciężarem wielkich oczekiwań, musi przyjść pierwsza. Wyniki - później.

Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.

0 komentarzy

…

Bądź na bieżąco z peletonem

Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.