
Kasia Niewiadoma-Phinney oficjalnie zasili szeregi Lidl-Trek od sezonu 2027. Po dziewięciu latach spędzonych w barwach Canyon-SRAM polska kolarka zdecydowała się na zmianę, która należy do największych transferów w kobiecym peletonie ostatnich lat.
Informację potwierdziła we wtorek sama ekipa Lidl-Trek. Niewiadoma-Phinney podpisała dwuletni kontrakt, obowiązujący do końca 2028 roku. W nowym zespole obejmie rolę głównej liderki w klasyfikacji generalnej - i właśnie pod tym kątem zbudowany ma być cały projekt wokół jej osoby.
Transfer ogłoszono w momencie, gdy Polka przeżywa jeden z najlepszych sezonów w dotychczasowej karierze. Latem wygrała na Mont Ventoux, przez pewien czas nosiła żółtą koszulkę liderki Tour de France Femmes avec Zwift, a ostatecznie zajęła drugie miejsce w klasyfikacji generalnej tego wyścigu. W miniony weekend dołożyła do tego srebrny medal w wyścigu ze startu wspólnego na mistrzostwach świata. To zestaw wyników, który w pełni uzasadnia zainteresowanie ze strony czołowych ekip.
W Canyon-SRAM Niewiadoma-Phinney spędziła praktycznie całą swoją karierę na najwyższym poziomie. W tym czasie wygrała Tour de France Femmes, a łącznie można doliczyć się czterech dalszych podium w tym wyścigu. Niemniej od pewnego czasu w środowisku spekulowano, że Polka rozgląda się za nowym wyzwaniem. We wtorek te przypuszczenia znalazły oficjalne potwierdzenie.
„Jestem bardzo podekscytowana perspektywą kolejnych dwóch lat. Spędziłam wiele lat w tym samym teamie i decyzja o zmianie otoczenia nie była łatwa - aż do momentu, gdy porozmawiałam z Lidl-Trek. Od razu poczułam, że ten team ma plan, wiarę i zaufanie do mnie. Wiedziałam, że jeśli połączymy siły, będziemy mogły celować w najwyższe marzenia." - Kasia Niewiadoma-Phinney”
Kolarce wyraźnie zależy nie tylko na samej zmianie barw, ale na tym, co za nią stoi - nowe spojrzenie na jej możliwości, inna metodyka pracy, otoczenie, które zmotywuje ją do kolejnych kroków. Dziewięć lat w jednym miejscu to długi czas, a świeże impulsy mogą okazać się kluczowe dla dalszego rozwijania formy i wyników.
„Cieszę się na współpracę z ludźmi i profesjonalistami, którzy w świeży sposób spojrzą na moje możliwości i na to, co możemy razem osiągnąć. Chcę się uczyć od zespołu - co możemy poprawić, jak możemy jechać szybciej i jak możemy częściej unosić ręce na mecie." - Kasia Niewiadoma-Phinney”
Słowa Polki brzmią jak manifest sportowej odnowy. Nie mówi o wypaleniu ani rozczarowaniu poprzednią ekipą - mówi o głodzie kolejnych sukcesów i poszukiwaniu otoczenia, które pomoże jej osiągać jeszcze więcej. To postawa, która dobrze wróży na najbliższe dwa sezony.
Lidl-Trek to ekipa z wyraźnymi ambicjami w kobiecym kolarstwie. Pozyskanie Niewiadomy-Phinney jako liderki w klasyfikacji generalnej pokazuje, w jakim kierunku ten projekt zmierza. Dla obu stron to układ, w którym stawka jest wysoka: od kolarki oczekuje się zwycięstw w najtrudniejszych wyścigach etapowych, a zespół bierze na siebie odpowiedzialność za stworzenie odpowiednich warunków.
Dla samej Niewiadomy-Phinney kontrakt obowiązuje do końca 2028 roku - gdy skończy 34 lata. W kobiecym kolarstwie to wciąż wiek, w którym można walczyć o najwyższe cele, zwłaszcza w wyścigach wieloetapowych, gdzie doświadczenie i dojrzałość taktyczna odgrywają ogromną rolę. Głównym marzeniem pozostaje kolejne zwycięstwo w Tour de France Femmes avec Zwift, a sezon 2026 pokazuje, że Polka jest bliżej tego celu niż kiedykolwiek.
Zmiana barw po tylu latach w jednym miejscu to zawsze ryzyko, ale wyniki Niewiadomy-Phinney w trwającym sezonie - drugie miejsce w Tour de France Femmes avec Zwift, wygrana na Mont Ventoux, srebrny medal mistrzostw świata - są najlepszym dowodem na to, że jest ona w pełni sił i gotowa podjąć nowe wyzwanie z całą mocą.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.











