
Kolumbijczyk Miguel Ángel López wyczerpał wszystkie możliwe środki odwoławcze. Szwajcarski Trybunał Federalny oddalił jego skargę, a UCI oficjalnie ogłosiło, że sprawa dopingowa kolarza jest „definitywnie zamknięta". López pozostaje zawieszony do 24 lipca 2027 roku.
Wszystko zaczęło się od decyzji Trybunału Antydopingowego UCI, który uznał Lópeza winnym używania i posiadania zakazanej substancji - menotropiny - podczas Giro d'Italia 2022. Menotropina to hormon stosowany w medycynie do stymulacji owulacji i leczenia niepłodności, a w sporcie figuruje na liście substancji zabronionych. W 2024 roku UCI nałożyło na zawodnika czteroletnią dyskwalifikację.
López nie pogodził się z wyrokiem i odwołał się do Trybunału Arbitrażowego do Spraw Sportu (CAS) z siedzibą w Lozannie. Tam jednak również poniósł porażkę - decyzja CAS z 7 maja 2025 roku podtrzymała wcześniejszy wyrok UCI. Mimo to Kolumbijczyk zdecydował się na jeszcze jeden krok, sięgając po narzędzie rzadko stosowane przez sportowców: odwołanie do Szwajcarskiego Trybunału Federalnego. Ta instytucja ma jurysdykcję nad CAS właśnie dlatego, że arbitraż ten działa na terytorium Szwajcarii. Większość zawodników traktuje CAS jako ostatnią i ostateczną instancję odwoławczą, López był więc wyjątkiem, decydując się na dalszą walkę prawną.
Trybunał Federalny oddalił skargę, co UCI potwierdziło oficjalnym komunikatem wydanym w sobotę:
„UCI ogłasza, że Szwajcarski Trybunał Federalny oddalił odwołanie złożone przez kolumbijskiego kolarza Miguela Ángela Lópeza Moreno przeciwko decyzji Trybunału Arbitrażowego do Spraw Sportu (CAS) z 7 maja 2025 roku. Decyzja CAS podtrzymała wyrok Trybunału Antydopingowego UCI, który uznał Lópeza winnym jednoczesnego używania i posiadania zakazanej substancji podczas Giro d'Italia 2022.”
- UCI
López to zawodnik z bogatym dorobkiem na najwyższym poziomie kolarstwa. W swojej karierze zwyciężał na etapach zarówno Tour de France, jak i Vuelty a España, należał więc do ścisłej czołówki światowego peletonu. Dyskwalifikacja trwająca cztery lata, biegnąca do końca lipca 2027 roku, de facto kończy lub poważnie przerywa jego udział w zawodowym kolarstwie w najlepszym dla niego sportowo czasie.
Cała procedura odwoławcza, którą przeszedł López, pokazuje, jak złożony i wieloetapowy jest system prawny w sprawach antydopingowych. Zawodnik przeszedł przez trzy kolejne instancje: Trybunał Antydopingowy UCI, CAS, a na końcu Szwajcarski Trybunał Federalny. Każda z nich potwierdziła te same ustalenia dotyczące naruszenia przepisów antydopingowych podczas Giro d'Italia 2022. Fakt, że López zdecydował się wyjść poza CAS, świadczy o determinacji w walce o rehabilitację, jednak żaden z argumentów przedstawionych przez jego stronę nie przekonał sędziów na żadnym etapie postępowania.
Dla UCI zamknięcie tej sprawy jest potwierdzeniem skuteczności wieloetapowego systemu antydopingowego. Decyzja Szwajcarskiego Trybunału Federalnego oznacza, że López nie ma już żadnej legalnej drogi do podważenia nałożonej kary i musi odbyć zawieszenie w całości. Organizacja wprost użyła słowa „definitywnie", podkreślając, że dalsze odwołania nie są już możliwe.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.










