
Jarno Widar z ekipy Lotto-Intermarché zapisał we wtorek piękną kartę w swojej młodej karierze. Dwudziestolatek z Belgii wygrał 105. edycję Tre Valli Varesine, pokonując w trójkowym sprincie Toma Pidcocka i Matteo Jorgensona. Dla Widara to pierwsze zawodowe zwycięstwo w karierze.
Tre Valli Varesine to jeden z klasycznych włoskich wyścigów jednodniowych rozgrywanych późną jesienią. Tegoroczna edycja odbyła się na trasie liczącej 196 km, zbudowanej z dwóch różnych obwodów. Pierwsza część to sześć okrążeń pętli o długości 15,9 km, skupionej wokół podejścia Montello. Następnie zawodnicy przeszli na dwa okrążenia dłuższej pętli - 31,4 km - która poza Montello obejmowała jeszcze jedno dodatkowe podejście i wymagające dociągnięcie do linii mety. Taki charakter trasy - z wielokrotnie powtarzanymi, krótkimi, ale stromymi podjazdami - premiuje kolarzy wszechstronnych, potrafiących łączyć siłę na wzniesieniach z umiejętnością finiszowania.
Kluczowy moment wyścigu rozegrał się na przedostatnim podjeździe. Tom Pidcock, jadący w barwach Pinarello-Q36.5, zaatakował i doprowadził do sytuacji, w której na czele wyścigu zostało ostatecznie trzech kolarzy. Anglik uchodził za faworyta do zwycięstwa - jest bowiem sprawdzonym i szybkim finiszerem. Tuż przed sprintem niewielu stawiało na kogokolwiek innego.
Widar miał jednak inne plany. Belgijski debiutant w świecie zawodowym ruszył z zaskakującym atakiem z ponad 200 metrów do mety, startując z ostatniej pozycji w trójce. Uczynił to na tyle gwałtownie, że momentalnie otworzył wyraźną lukę. Pidcock zareagował, ale nie zdołał odrobić strat - wyraźnie brakowało mu sił do walki, co widać było po tym, jak odpuścił i pozwolił Widarowi spokojnie dojechać do mety. Ostatecznie strata Anglika wyniosła całą sekundę - dotkliwa jak na sprint tak wąskiej grupy.
Pidcock musi zatem pogodzić się z kolejnym miejscem na podium bez złota. Kilka dni wcześniej był drugi na Giro dell'Emilia, a teraz zajął trzecie miejsce w czołowej trójce. Matteo Jorgenson z ekipy Visma-Lease a Bike zamknął podium, przyjeżdżając trzeci.
| Poz. | Zawodnik | Ekipa |
|---|---|---|
| 1 | Jarno Widar | Lotto-Intermarché |
| 2 | Tom Pidcock | Pinarello-Q36.5 |
| 3 | Matteo Jorgenson | Visma-Lease a Bike |
| 4 | Quinn Simmons | Lidl-Trek |
Zaledwie kilka sekund za czołową trójką Quinn Simmons z Lidl-Trek wprowadził na metę mocno przetrzebiony peleton liczący około 20 kolarzy. Ten wynik dobitnie pokazuje, jak wymagający był finałowy fragment trasy i jak skutecznie dynamiczna rywalizacja w czołówce rozbiła główną grupę.
Widar ma zaledwie 20 lat i w zawodowym peletonie zadebiutował dopiero na początku bieżącego roku, wcześniej notując serię znaczących wyników w kategorii U23. Przejście z amatorskiego kolarstwa do profesjonalnej stawki bywa trudnym krokiem, a jednak Belg zaadaptował się błyskawicznie. Pierwsze zwycięstwo zawodowe, zdobyte w tak prestiżowym wyścigu i przed tak silnymi rywalami jak Pidcock czy Jorgenson, to mocny sygnał, że Widar może być jednym z najważniejszych nazwisk w peletonie w nadchodzących latach.
Tre Valli Varesine wpisuje się w bogaty kalendarz późnojesiennych włoskich jednodniówek, które co roku przyciągają czołowych kolarzy kończącego się sezonu lub szukających punktów i formy przed zimową przerwą. Wyścig wokół Varese oferuje teren, który nie wybacza słabości - powtarzane podejścia na Montello i okoliczne wzniesienia weryfikują każdego. Tym większe wrażenie robi wygrana dwudziestolatka, który bez kompleksów zagrał va banque w sprincie, gdzie większość ekspertów widziała zwycięstwo Pidcocka.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.










