To wersja beta portalu. Intensywnie pracujemy nad pełną funkcjonalnością oraz zatowarowaniem sklepu najlepszymi produktami marek premium.
Planowany start pełnej wersji serwisu 1 września 2026.
Mas zaskoczył Pogačara na żwirowym podjeździe, ale Słoweniec miał ostatnie słowo
Zdjęcie ilustracyjne · Pexels

Mas zaskoczył Pogačara na żwirowym podjeździe, ale Słoweniec miał ostatnie słowo

K
Redakcja Kadencja
28 sierpnia 2026 1 min czytania

Tadej Pogačar wygrał szósty etap Vuelta a España, jednak przebieg finałowych kilometrów zaskoczył chyba wszystkich - łącznie z nim samym. Na żwirowym podjeździe Puerto de El Bartolo dogonił go Enric Mas z Movistaru, a Hiszpan na krótko nawet go wyprzedził. Pogačar wyjaśnił później, jak do tego doszło.

UAE Team Emirates-XRG jechał na czele stawki z dużą intensywnością, kontrolując 16-osobową ucieczkę i ustawiając swojego lidera do ataku. Jay Vine i Pablo Torres odprowadzili Pogačara niemal pod finałowe metry podjazdu. Kiedy Słoweniec ruszył z miejsca niecałe cztery kilometry przed szczytem - tuż tam, gdzie zaczyna się żwirowy odcinek - nikt z grupy faworytów nawet nie myślał o pościgu.

Po minięciu ostatniego uciekiniera, Ramsesa Debruyne'a z Alpecin-Premier Tech, sytuacja zaczęła jednak przybierać nieoczekiwany obrót. Mas zaczął odrabiać straty i zbliżył się do Pogačara, a na samym szczycie El Bartolo Hiszpan go wyprzedził, zgarniając przy okazji premię czasową. W prasowym centrum wyścigu zapanował niezwykły ruch - szczególnie wśród hiszpańskich dziennikarzy.

Sam Pogačar przyznał, że był kompletnie zaskoczony widokiem rywala za plecami.

„Pomyślałem sobie - co tu się dzieje, to kibic?”

- Tadej Pogačar

Na zjeździe Słoweniec trzymał się Masa, przetrwał jedno trudne momento i ostatecznie okazał się silniejszy na finiszu etapu. Wygrał i to on ma ostatnie słowo.

„To był nieoczekiwany finał i Enric stoczył znakomitą walkę" - powiedział Imanol Erviti, dyrektor sportowy Netcompany-Ineos, były kolega Masa z Movistaru.”

- „Ale nie zapominajmy, kto wygrał."

Jeden zaskakujący etap nie zmienia jednak układu sił w klasyfikacji generalnej. Pogačar i Mas urwali rywalom blisko minutę. Primož Roglič z Red Bull-Bora-Hansgrohe traci już ponad cztery minuty do lidera. Mas jest sklasyfikowany 3:34 za Pogačarem. Nawet jeśli to nie był najlepszy dzień Słoweńca, trudno mówić o stracie.

Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.

Tematy:Wyścigi

0 komentarzy

…

Bądź na bieżąco z peletonem

Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.