
Jordi Meeus, jeden z najszybszych sprinterów światowego peletonu, zmieni barwy klubowe. Belgijski zawodnik podpisał dwuletni kontrakt z Lidl-Trek i od stycznia przyszłego roku będzie rywalizował w nowej ekipie.
Meeus ma 28 lat i przez ostatnie sześć sezonów na poziomie WorldTour reprezentował Red Bull-Bora-Hansgrohe. Największy sukces w jego karierze to wygrana na słynnym etapie z finiszem na Polach Elizejskich podczas Tour de France w 2023 roku. Belgowi udało się wówczas pokonać Jaspera Philipsena z Alpecin-Premier Tech oraz Dylana Groenewegena z Unibet Rose Rockets - a więc absolutną czołówkę sprinterów tamtego okresu. Na dorobek 19 zwycięstw w karierze składają się między innymi inauguracyjna edycja Copenhagen Sprint w 2025 roku, a także etapy w Tour de Suisse i Tour de Wallonie. W bieżącym sezonie Meeus wygrał cztery razy, a jego ostatnim triumfem było zwycięstwo w Brussels Cycling Classic.
Przenosiny do Lidl-Trek oznaczają dla Meusa zmianę roli. W Red Bull-Bora-Hansgrohe był sprinterem numer jeden i cała ekipa jeździła dla niego. W nowej drużynie sytuacja będzie wyglądała inaczej - wiodącym sprinterem zespołu pozostaje Jonathan Milan, włoski zawodnik należący do najgroźniejszych finiszystów peletonu. Meeus będzie pełnił rolę rozpędzającego: będzie przyspieszał przed metą i ustawiał Milanowi warunki do finiszu, zamiast walczyć o zwycięstwa dla siebie.
„Zawsze patrzyłem na tę ekipę z podziwem, zwłaszcza jako dziecko. Zawsze mieli w swoich szeregach wielkie nazwiska - braci Schleck, Cancellarę, Stijn Devolder. Dlatego naprawdę cieszę się, że dołączam do tego zespołu i zmieniam otoczenie.”
- Jordi Meeus
Transfer Meusa wpisuje się w szersze zmiany kadrowe w Lidl-Trek. Ogłoszenie podpisania Belga nastąpiło wkrótce po informacji, że Max Walscheid - niemiecki sprinter zespołu - kończy karierę z upływem bieżącego roku. Zwolnione przez niego miejsce zajmie właśnie Meeus, choć w nieco odmienionej funkcji.
Warto przypomnieć, że Lidl-Trek to ekipa z bogatą historią. Przez lata jeździli dla niej między innymi bracia Andy i Fränk Schleck, Fabian Cancellara czy Stijn Devolder - zawodnicy, którzy przez lata wyznaczali kierunek kolarstwa klasycznego i wielkich tourów. To właśnie ta tradycja, jak wyznał sam Meeus, miała duże znaczenie przy podejmowaniu decyzji o transferze.
Dla Meusa przeprowadzka do nowego zespołu to z jednej strony krok w nieznane - nowa rola rozpędzającego wiąże się z innymi zadaniami i innymi oczekiwaniami niż te, do których przez lata był przyzwyczajony. Z drugiej strony współpraca z tak utalentowanym finiszystą jak Milan może przynieść ciekawe efekty i pozwolić Belgowi rozwinąć kolejny wymiar kolarskiej kariery.
Artykuł opracowany przez redakcję Kadencja na podstawie faktów.
0 komentarzy
Bądź na bieżąco z peletonem
Najważniejsze newsy, testy i trasy raz w tygodniu. Zero spamu.












